W niedzielę 27 listopada rozpoczyna się Adwent - przygotowanie do uroczystości Narodzenia Pańskiego i przypomnienie o oczekiwaniu powtórnego przyjścia Chrystusa na końcu czasów. Adwent to okres pobożnego i radosnego oczekiwania!
TO WIELKI DAR OD BOGA

Aby czas czuwania i radosnego oczekiwania, wręcz wychodzenia na spotkanie z Nim, był nadzieją na Jego wejście do naszego serca i codziennego życia.
Oby ten święty czas Adwentu pomógł nam w życiu codziennym, napełnionym Pokojem Pańskim coraz bardziej zbliżyć nas do Jezusa, naszego Jedynego Zbawiciela!
Bóg się rodzi! Nasz Pan - Zbawiciel przychodzi!
Adwent na okres liturgiczny rozpoczynający rok kościelny, poprzedzający Boże Narodzenie i przygotowuje na Jego powtórne przyjście przy końcu świata.
ADWENT TO...
Adwentem rozpoczyna Kościół Katolicki swój nowy rok liturgiczny. Znaczenie wyrazu "Adwent" wywodzi się od łacińskiego słowa adventus. Być może, że chrześijanie zapożyczyli tę moją nazwa od starożytnego zwyczaju w Rzymie. Każdorazowe wejście cesarza do Rzymu, a przede wszystkim do świątyni w uroczystości państwowe, jego oczekiwanie i powitanie nazwano "adventus", czyli nadejście. O wiele bardziej aktualnym jest oczekiwanie ludu wierzącego na przyjście syna Bożego jako Zbawiciela całego rodzaju ludzkiego.
Adwent to nie tylko oczekiwanie i przygotowanie się na święta Bożego Narodzenia. Jest to właściwie ciągłe oczekiwanie na kogoś lub nas coś, czyli jest to posiadanie nadziei tej ziemskiej lub też pozaziemskiej. Człowiek, który nie oczekuje, niczego się nie spodziewa, to kaleka duchowy, to nędzarz ograbiony z wszelkich ideałów i nadziei.
Adwent to wyrażanie przez człowieka jakiejś, dziwnej tęsknoty za czymś, co trwa wiecznie, co nie tylko nie przemija, ale należy do mnie, jest mi potrzebne, przynosi mi szczęście, co tkwi tam gdzieś głęboko w moim wnętrzu, w mojej naturze.
Adwent to przypomnienie sobie i innym, że Mesjasz - Zbawiciel ludzkości, który już raz przyszedł na ziemię, powróci jeszcze raz na naszą planetę, aby dokonać na końcu świata powszechnego sądu. Będzie to czas żniwa, w którym pszenica zostanie zebrana do gumna a kąkol wrzucony do ognia(Mt 13,30). Czas ten jest coraz bliższy.
Adwent zatem to jakby wsłuchiwanie się w dwugłos podwójnego oczekiwania: na przyjście w pamiątce Bożego Narodzenia i na przyjście Chrystusa dla dokonania rozrachunku z rodzajem ludzkim i z każdym człowiekiem z osobna. Treścią pierwszego głosu jest radosna tęsknota i wspomnienie tego, co miało miejsce w historii; treścią drugiego głosu jest lęk i niepewność, bo mamy świadomość, że chodzi tu o całą wieczność szczęśliwą lub nieszczęśliwą.
Wreszcie adwent to oczekiwanie Boga w duszy każdego człowieka. Bóg stale przychodzi do człowieka ze swą zbawczą łaską. Chodzi o to, by człowiek tej okazji nie "przegapił", a tym bardziej by nie zlekceważył, ale by wyszedł na spotkanie z Bogiem i by śmierć wyzwoliła go kiedyś z ramion ziemi i oddała w ręce Ojca z nieba.
Adwent to uświadomienie sobie, że byłoby bolesną pomyłką śpiewać w Boże Narodzenie radosne kolędy i równocześnie pozwolić, aby w duszy mieszkał szatan a nie Chrystus, który jest, który był i który przychodzi.
O.Grzegorz B. Błoch. ofm.
Adwent trwa od 23 do 28 dni i obejmuje 4 kolejne niedziele. Teksty liturgiczne tego okresu ukazują postacie świętych, którzy lub poprzedzili przepowiadali przyjście Mesjasza, a więc: Najświętszą Maryję Panne, św. Jana Chrzciciela, proroka Izajasza, wspominają dawne oczekiwanie ludzi na przyjście obiecywanego Zbawiciela. Oczekiwanie na przyjście Jezusa jest źródłem radości. Przygotowanie na przyjście Pana polega na oczekiwaniu i pokucia, stąd fioletowy kolor liturgicznych szat. Pokuta ta jednak jest przepełniona radością.

Zanim Pan Bóg zesłał na ziemię Zbawiciela, przez wiele lat przygotowywał rodzaj ludzki na Jego przyjście. Ogólnikową zapowiedź w raju dana przez proroków będzie poszerzał i wyjaśniał aż do tak dokładnych szczegółów, jak odnośnie miejsca, czasu, narodu i wielu Innych bardzo bliskich okoliczności przyjścia i działalności Zbawiciela. Wybrał także Pan Bóg jeden naród, który idee mesjańską miał pilnie strzec i przekazywać pokoleniom. Tak więc już od samych początków roku kościelnego Jezus Chrystus, Boży Syn, wyłania się wyraźnie jako postać centralna w charakterze Zbawiciela. Chrystus Pan zjawił się już na naszej ziemi. Dokonał swojej zbawczej misji. Ale, jak sam wiele razy zapowiadał, powróci jeszcze na nasz glob, aby dokonać na końcu świata powszechnego sądu. Będzie na czas żniwa, w którym pszenica zostanie zebrana a kakol wrzucony do ognia. Chrystus Pan zjawi się w już nie postaci małej dzieciny, ale jako władca i pan: "Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swojej chwale i wszyscy Aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych (ludzi) od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów ".
"Adwent to czas o wielkim znaczeniu religijnym, ponieważ niesie z sobą nadzieję na oczekiwanie duchowe: za kazdym razem, kiedy się chrześcijańska wspólnota przygotowuje do świętowania wspomnienia narodzin Zbawiciela, napełnia ją wewnętrzna radość, która w pewnym stopniu udziela się całemu społeczeństwu .
W Adwencie lud chrześcijański podąża duchem w dwóch różnych kierunkach: z jednej strony podnosi wzrok ku ostatecznemu celowi dziejach swojego w pielgrzymowania, którym jest spotkanie z Chrystusem, który powróci w chwale, z drugiej, wspominając ze wzruszeniem Jego narodziny w Betlejem, chyli czoło przed SZOPKĄ ". / Benedykt XVI, Czas nadziei /
Refleksja chwili :

czuwajcie ...
Trwajcie cierpliwie więc bracia, aż do przyjścia Pana. Przyjście Pana jest już bliskie.
Jk 5,7 a.8b.
To od ciebie już dziś zależy jak przeżyjesz ten Adwent. Co zechcesz zmienić w swoim życiu i postępowaniu. Oby dobre pragnienia i postanowienia nie przysłoniły kolorowe bombki, mikołaje i świąteczne choinki. Bóg oczekuje czegoś więcej: czystego ludzkiego serca, które kochając – nie rani i jak śnieżnobiały opłatek smakuje dobrocią.Tak niewiele przecież potrzeba, aby uszczęśliwić drugiego człowieka. Tyle pięknych słów słuchamy z ambon, sejmowych mównic, różnych deklaracji i zapewnień, ale tylko konkretny gest może kogoś uratować od śmierci, głodu lub poniżenia. Dlatego – jak przestrzegał ks. prof. Józef Tischner – „kto ma w pogardzie wolność drugiego, ma również w pogardzie własną wolność i oddaje się w służbę siłom wyższym, a niekiedy również gorszym niż on” (Nieszczęsny dar wolności, Kraków 1993, s. 11).
Adwent w dobry czas na ponowne przemyślenie swojej relacji do Jezusa.
Bóg, który przychodzi w ciszy i ubóstwie Betlejem, niech ożywi w nas szczere pragnienie szukania Go ciągle i wszędzie. Niech Maryja, przez którą cud wcielenia stał się faktem, przygotuje nasze serca na przyjście Księcia Pokoju, Pana i Zbawiciela.
Przygotowanie jako Adwent na Drugie Przyjście Chrystusa
Marek Blaza
Pierwsza część adwentu nie przygotowanie na przyjście Chrystusa przy końcu czasów
"Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet Aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec. Jak za dni Noego, tak będzie z przyjściem syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia , kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie na polu; będzie jeden wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy złodziej nadejdzie, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby się włamać do domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, ktorej się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie "(Mt 24,36-44). więcej
Marana tha!
Amen. Przyjdź, Panie Jezu!
Ap 22, 20bc
ADWENTOWE zwyczaje religijne w polskiej tradycji - RORATY
Najbardziej charakterystyczne dla Adwentu, szczególnie w Polsce, są Roraty. Jest to Msza św. ku czci Najświętszej Marii Panny. Odprawiana zwykle wcześnie rano, przed świtem, gromadzi wielkie rzesze wiernych. Szczególnie chętnie w Roratach uczestniczą dzieci, które na początku Mszy św. idą w procesji z kruchty kościoła do ołtarza z lampionami w ręku. Msza rozpoczyna się przy wyłączonych światłach, mrok świątyni rozpraszają jedynie świece i lampiony. Dopiero na śpiew "Chwała na wysokości Bogu" zapala się wszystkie światła w kościele. Nazwa "roraty" pochodzi od pierwszego słowa łacińskiej pieśni na wejście "Rorate coeli" (niebiosa, spuśćcie rosę). Uczestnictwo dzieci wiąże się ze zwyczajem podejmowania różnych dobrych postanowień na czas Adwentu. Dzieci często zapisują te postanowienia na kartkach, składanych następnie przy ołtarzu. Mają one wyrażać wewnętrzne przygotowanie do Bożego Narodzenia i chęć przemiany życia.
Z dzieła Tomasza Kempis "O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA" (ksiega 2, rozdz. 2-3).
3 Tydzień Adwentu.
POKORA I POKÓJ
Niewiele zważaj na to, kto jest za tobą lub przeciw tobie, tak postępuj io to sie staraj, aby Bóg byl z tobą we wszystkim, co czynisz.
Miej spokojne sumienie, Bóg twoim obrońca będzie. Kogo bowiem Bóg zechce wspierać, temu niczyja przewrotność nie zdoła zaszkodzić. Jezeli umiesz milczeć i cierpieć, bez wątpienia doczekasz się pomocy Pana. On zna czas i sposób wybawienia ciebie, dlatego powinieneś zdać się na niego.
Boska na rzecz wspierać i wyzwalać z wszelkiego zawstydzenia. Zachowanie większej pokory bardzo często pomaga to, ze inni znają i ganią nasze błędy. Ale kiedy człowiek z powodu tych błedów upokarza się, wtedy łatwo innych sobie jednać i łatwo zagniewanym czyni zadość na siebie.
Bóg pokornego broni i wyzwala, pokornego miłuje i pociesza, ku pokornemu się schyla, pokornego obdarza wielką łaska po uniżeniu wynosi do chwały.
Pokornemu objawia swoje tajemnice, łagodnie do siebie pociąga i wzywa.
Pokorny, doznawszy upokorzenia, dość Łatwo zachowuje pokój, bo opiera się na Bogu, a nie na świecie.
Nie sądź, że postąpiłeś nieco w dobrym, jezeli się nie uważasz za najniższego ze wszystkich. Najpierw sam siebie utrzymaj w pokoju, wtedy będziesz mögl uspokajać innych.
Człowiek pełen pokoju jest przydatny niz bardziej człowiek bardzo uczony.
Człowiek ogarnięty namiętnościami nawet dobro ku złemu obraca i łatwiej temu, co złe, zawierzy.
Ale człowiek dobry i pokój czyniący wszystko na dobre obraca. Człowiek ugruntowany w pokoju nikogo nie posądza, ten zas, kto jest niezadowolony i niespokojny, miotany jest róznymi podejrzeniami. Sam nie zazna spokoju drugim i spokoju nie da. Często mowi o tym, czego mówić nie powinien, a nie czyni tego, co by mu należało czynić. Patrzy na to, co drudzy powinni czynić, zaniedbuje się, przez co powinien zrobić sam.
Najpierw więc troszcz się gorliwie o samego siebie, wtedy będziesz mögl rozciągnąć swoją gorliwość i na swego bliźniego. Dobrze umiesz tłumaczyć i upiększać swoje postępowanie, nie chcesz przyjąć cudzego usprawiedliwiania się. Słuszniej byloby winić siebie samego niż uniewinniać brata swojego. Jesli chcesz, aby ciebie znoszono, znoś innych i ty.

Kliknij w obrazek
LIST PASTERSKI ARCYBISKUPA POZNAŃSKIEGO NA ADWENT ROKU PAŃSKIEGO 2011
Umiłowani Archidiecezjanie!
W okresie Adwentu podążamy duchem w dwóch różnych kierunkach. Najpierw wyruszamy ku przeszłości, wspominając ze wzruszeniem narodziny naszego Zbawiciela w Betlejem. Następnie wybiegamy w najdalszą przyszłość, podnosząc wzrok ku ostatecznemu celowi naszego pielgrzymowania w dziejach, jakim będzie spotkanie z Chrystusem powracającym w chwale na końcu czasów. Wierzymy, że nastąpi kres tego świata, a to, co zostało stworzone, będzie odnowione. W ten sposób nasza adwentowa nadzieja coraz silniej zakorzenia się w zbawczym wydarzeniu z przeszłości oraz kieruje się ku zbawczej przyszłości, pełna radosnej tęsknoty, przypominającej oczekiwanie na narodziny dziecka.
czytaj całość
LIST PASTERSKI BISKUPA POLOWEGO WOJSKA POLSKIEGO NA PIERWSZĄ NIEDZIELĘ ADWENTU 2009 ROKU.
Czcigodni Bracia Kapłani,
Drodzy w Chrystusie Panu, Siostry i Bracia,
Zapowiedź Mesjasza, który przyjdzie w Imię Pańskie, by wyzwolić człowieka z niewoli grzechu wypełniła się wówczas, gdy „Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami” (J 1,14). Naród wybrany Starego Przymierza trwał w oczekiwaniu na Mesjasza, który przywróci świetność Izraela. Ci zaś, którzy w misterium chrztu świętego z Boga się narodzili, w nadziei życia wiecznego trwają w miłości Boga, tworzą Kościół, to znaczy Naród wybrany Nowego Przymierza i oczekują powtórnego przyjścia Mesjasza - Jezusa Chrystusa, „który przyjdzie w chwale, sądzić żywych i umarłych” (Credo).
Kościół ze swej natury jest Ludem Bożym pielgrzymującym; Ludem będącym w drodze do domu Ojca, który jest w niebie. Kościół jest również Ludem Bożym adwentowym. Jest Ludem oczekującym na przyjście Pana.
Adwent czyli oczekiwanie nie ma nic wspólnego z biernością i lenistwem. Wręcz przeciwnie - z adwentowego charakteru Kościoła wynika konieczność podjęcia wysiłku nad przygotowaniem siebie i całej wspólnoty do właściwego i godnego przyjęcia Tego, który ma przyjść.
całość - czytaj
Boże, Ty widzisz z jaką wiarą
oczekujemy świąt Narodzenia Pańskiego,
spraw, abyśmy przygotowali nasze serca
i z radością mogli obchodzić wielką tajemnicę
naszego zbawienia.
Przez naszego Pana...
W Adwencie Kościół podejmuje refleksję nad przyjściem na świat Jezusa Chrystusa - zapowiedzianego przez proroków Mesjasza, a zatem doświadcza w sposób szczególny spotkania rzeczywistości Starego i Nowego Testamentu. Czyż słowa Symeona, zapisane na kartach Ewangelii, odnoszące się do Jezusa jako "Światła na oświecenie pogan", nie świadczą o zadziwiająco dojrzałej, uniwersalnej wizji Mesjasza, jaka była wtedy obecna w biblijnym Izraelu?
- Takie postacie, jak Symeon, prorokini Anna czy Jan Chrzciciel, które spotykamy na kartach Ewangelii, a przede wszystkim Maryja i Józef, są z jednej strony zakorzenione w rzeczywistości Starego Testamentu, z drugiej zaś - a wśród nich prym wiedzie Maryja - stanowią pomost do rzeczywistości zbawczej Nowego Testamentu. Jan Paweł II przebywając w 1979 r. w Efezie, w Turcji, powiedział, że w Maryi dokonało się "przejście od nadziei żydowskiej do nadziei chrześcijańskiej". więcej
- ADWENT 2010 - Mniszki Kamedułki (zobacz)
„Głos się rozlega: Drogę dla Pana przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec naszemu Bogu! NIECH SIĘ PODNIOSĄ WSZYSTKIE DOLINY…”
(Iz 40, 3-4)
„PAN SAM obdarzy szczęściem, a nasza ziemia wyda swój owoc”
(Ps. 85, 13)
„Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo które wychodzi z ust moich, nie wraca do mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa”
(Iz 55, 10-11)
„Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę /…/ jagnięta nosi na swej piersi.”
(Iz 40, 11)
Święta Rodzina: Jezusa, Maryi, Józefa. Święto Świętej Rodziny obchodzimy w niedzielę po Narodzeniu Pańskim. Przypomina nam te trzy wielkie postaci w dziejach świata, ktore dla wszystkich rodzin stanowią najwspanialszy ideał świętości i przykład do naśladowania.
Każdy z nas wychował się w rodzinie, w niej znalazł schronienie i miłość.
W nich poznaj Boga ... Obyśmy wszyscy wdzięcznością otoczyli nasze rodziny na wzór tej miłości Rodziny z Nazaretu.
Niech Miłość Maryi Matki będzie wzorem miłości naszych matek,
Miłość Józefa, miłością ojców naszych
Miłość Dzieciątka Jezus miłością naszych dzieci.
Tak będzie jesli - nie będzie wielu tragedii w naszych rodzinach. Będzie tak jesli nigdy nie zabraknie miłości w naszych rodzinach ... Warto pomyśleć nad tym ...
Przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was ku chwale Boga.
Rz 15,7



Adoracja Dzieciątka, Domenico Ghirlandaio, II poł. XV w.
Chodzi przede wszystkim o to, by przyjąć Miłość, która się narodziła. Miała ona postać dziecka. Miłość ma postać człowieka, lecz także, a właściwie przede wszystkim – ma postać Boga. Gdy nie ma miejsca na miłość, nie ma miejsca dla człowieka i Boga.
Życie jest piękne i wartościowe, kiedy jest komuś oddane. Nie ma życia poza miłością. Kiedy kochamy, dajemy osobie kochanej to, co mamy najcenniejsze. Maryja i Józef ofiarują Ojcu Syna. Każdy człowiek należy do swoich rodziców i do Pana.
tak królom, władcom, parlamentarzystom, sędziom jak i obywatelom, ubogim i bogatym, Starcom i dzieciom, więźniom, uzależnionym i chorym, po prostu wszystkim!
„Każdy dzień musi być nową próbą dania odpowiedzi na miłość Chrystusa. Tylko wtedy życie ma sens” – uczy kandydat na ołtarze ks. Franciszek Blachnicki
KOCHAĆ SPRAWY BOŻE BARDZIEJ ANIŻELI LUDZKIE. To wielka tajemnica naszej wiary. Prawdziwa miłość - Boga i ludzi -.prowadzi przez krzyż. Dopiero w tym przejściu moga się otworzyć oczy na otchłań miłości. Trudno to wyrazić w słowach.
KOCHAĆ SPRAWY BOŻE BARDZIEJ ... aniżeli ludzkie, rodzinne; brać krzyż, a więc wiernie i wytrwale kroczyć za Panem i naśladować Go. Podążać za Mistrzem także w uniżeniu i cierpieniu. To przesłanie Słów Boga na dzisiejszą niedzielę. Oto widzimy gościnną Szunemitkę (2Krl 4,8n), która otworzyła drzwi swego domu Elizeuszowi, a jej gościnność została wynagrodzona: bezdzietne małżeństwo ucieszyło się narodzinami dziecka.
Gościnność, która wypływała z głębokiej potrzeby serca, zaowocowała nowym życiem. Czyli można by powiedzieć, że kto przyjmuje Jezusa, otrzymuje nowe życie w Bogu. Kiedy On do Ciebie przychodzi, uczyń przynajmniej tyle, ile zrobiła prorokowi, owa mieszkanka Szunemu: przygotuj izbę na górze, czyli na szczycie swoich wyborów i życiowych spraw. Niech Pan zamieszka na stałe w Twoim wnętrzu na najwyższym, najważniejszym miejscu. Niech to będzie mieszkanie obmurowane, ponieważ miejsce dla Boga trzeba obmurować swoją modlitwą i opanowaniem. Napisano przecież: „Miastem odkrytym, bez murów, jest człowiek nieopanowany" (Prz 25,28). czytaj więcej
W SŁOWIE ŻYCIA I TAJEMNICY EUCHARYSTII - DZIĘKCZYNIENIA
„Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie”
(J 6,57)
Jak przeżywać moment przyjęcia Pana Jezusa do serca oraz jak długo przebywa w nas Bóg po przyjeciu Go w Eucharystii? O tym wszytskim możesz posłuchać w najnowszy odcinku franciszkańskich katechez internetowych "bEZ sLOAGNU2".
czytaj, posłuchaj i zobacz
Słowo Boże nigdy nie pozostaje bez echa. Słowo Boże zostawia ślady, po których można dojść do celu. Czytając Słowo Boga, otrzymujesz konkretny komunikat, który wskazuje gdzie jest droga. To Słowo nie zawsze jest oczywiste. Niejednokrotnie wymaga refleksji. Skoro Słowo, to należy się w Nie wsłuchiwać.więcej
Każdy, kto decyduje się służyć Ewangelii - jeśli tylko żyje Eucharystią - wzrasta w miłości do Boga i do bliźniego. ( Benedykt XVI , Watykan 2007)
"Aby Eucharystia płonęła w nas żywym płomieniem Ciebie"
- Benedykt XVI (Boże Ciało 23 czerwca 2011)

Odwagi! Nie lękajmy się! Jest z nami Chrystus
Wiara towarzyszy nam na wszystkich naszych drogach i w przestrzeni wirtualnej też.

Takj jak św. Franciszek patrzymy na żłóbek z prostotą pasterzy, z pokorą i wiarą św. Józefa i z miłością Maryi.
Otwórzmy nasze umysły i serca na piękno pokory i wyrzeczenia, jakie jaśnieje w Dziecięciu owiniętym w pieluszki. Przepełnia nas wewnętrzna radość, że nasze życie nawiedza tajemnica Bożej miłości.
ZANIEŚMY TEN OGIEŃ MIŁOŚCI EUROPIE I NA CAŁY ŚWIAT
Jezus powiedział do Żydów: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało za życie świata”. Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: „Jak On może nam dać swoje Ciało na pożywienie?” Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywać Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił, nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a pomarli. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.
J 6,51-58

Dar ofiarowany Apostołom w Wieczerniku
znajdzie pełną realizację w Zmartwychwstaniu Chrystusa
( Misjonarz - Ks. Edward Brzostowski odprawia Eucharystię - Japonia)
Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu obchodzi Kościół właściwie w Wielki Czwartek. Jednak wówczas Chrystus rozpoczyna swoją mękę. Dlatego od XIII wieku Kościół obchodzi osobne święto Bożego Ciała, aby za ten dar niezwykły Chrystusowi w odpowiednio uroczysty sposób podziękować.
Po raz pierwszy z procesją Bożego Ciała na terenie Polski spotykamy się już w XIV wieku w Płocku i we Wrocławiu. Od wieku XVI wprowadzono z Niemiec zwyczaj śpiewania czterech Ewangelii przy czterech ołtarzach. Istnieje on do dnia dzisiejszego. Wychodzimy na ulice naszych miast i wsi, aby wielbić i wychwalać Boga, obchodząc w ten sposób uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Uroczystość Bożego Ciała to wezwanie do wspólnego dziękczynienia za dar Eucharystii, Boski pokarm i Boskie lekarstwo.
Wychodząc w procesji poza mury kościołów, składamy publiczne świadectwo wiary w Chrystusa ukrytego w Eucharystii. Jednak świadczenia o Nim nie da się ograniczyć do dorocznej manifestacji. Jeszcze bardziej cenna jest wierność okazywana Mu w konkretnych sytuacjach i codziennych wyborach. Jest to możliwe, o ile polegamy nie na własnych siłach, lecz na mocy Chrystusa, której nam udziela wraz ze swym Ciałem i Krwią.
Kto bowiem je przyjmuje, doświadcza owoców odkupienia: trwa w Chrystusie, dostępując prawdziwego uczestnictwa w życiu Boga. Czy stało się to już naszym udziałem?
ref.: Panie , zostań z nami, Boże w Hostii utajony, bądź pochwalony,
bądź adorowany, teraz i na wieki. Amen.
1. Panie myśmy uwierzyli, - Że Ty jesteś Chrystus, Syn Boga Żywego.
Panie, Tyś Kapłanem wiecznym i świętą Ofiarą Kościoła Twojego.
2. Jezu, Tyś sam obiecałeś, Że nas nie zostawisz, biednych , sierotami.
Jezu , Tyś Barankiem Bożym, - Słodkim Pelikanem, jestes Bogiem z nami.
3. Chryste, otwórz nasze oczy, - byśmy Cię poznali przy łamaniu chleba.
Chryste, porusz nasze serca- I przywróć nam radość Twojego zbawienia.

EUCHARYSTIA CHLEBEM ŁAMANYM ZA ŻYCIE ŚWIATA W pierwszych wiekach Kościoła "łamanie chleba" i "błogosławienie kielicha" oraz spożywanie Ciała i Krwi Pańskiej przez uczestników zgromadzenia liturgicznego stanowiło zwyczajną formę uczestnictwa w Wieczerzy Pańskiej. Apostoł Paweł naucza: Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie (1 Kor 11,26).
Skosztujcie jak dobry jest nasz Pan ( por. św. Paweł)
Pokój wewnętrzny, wiarę i umocnienie sił tak widoczne w skutkach może dać tylko On jako Dar - Chrystus Eucharystyczny, aby iść dalej, aby się nie załamać w wierze, aby świadczyć o Nim.
Nadzieję pokładamy w Nim, Jezusie Chrystusie
GDY PRZYJDĄ BLIŹNI W POTRZEBIE,
GDY ODPOWIESZ MIŁOŚCIĄ DO TEGO, KTÓRY ZŁORZECZY TOBIE,
GDY PRZEBACZYSZ NIE NOSZĄC URAZY W SERCU SWOIM,
GDY BĘDZIESZ WZYWAŁ MOJEGO IMIENIA
ZMARTWYCHWSTAWAĆ BĘDZIESZ W SŁABOŚCIACH SWOICH DNIA KAŻDEGO.
W SERCU SWOIM ZOBACZYSZ MNIE
I SWOJE PODOBIEŃSTWO DO MNIE - BOGA.
ZA CIEBIE UMARŁEM BYŚ BYŁ SZCZĘŚLIWY TERAZ I WIECZNOŚĆ CAŁĄ
"Jak pięknie jest służyć do końca" - Błogosławiony Jan Paweł II Wielki

CHCESZ MIEĆ RADOŚĆ, SIŁĘ I MOC BOŻĄ?
ADORUJ PANA JEZUSA
W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE
tak jak to czynił
BŁOGOSŁAWIONY
JAN PAWEŁ II
PAPIEŻ, WIELKI
BŁOGOSŁAWIONY JANIE PAWLE II
MÓDL SIĘ ZA NAMI!
Wiara towarzyszy nam na wszystkich naszych drogach i w przestrzeni wirtualnej też.

Odwagi! Nie lękajmy się! Jest z nami Chrystus
3 maja Kościół katolicki w Polsce obchodzi uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Nawiązuje ona do wydarzeń z historii Polski: obrony Jasnej Góry w 1655 r., ślubów króla Jana Kazimierza - powierzenia królestwa opiece Matki Bożej, a także do uchwalenia Konstytucji 3 Maja.
Śluby lwowskie Jana Kazimierza rozpowszechniły tytułowanie Maryi Królową Polski. Kult ten znany był jednak wcześniej, od objawień o. Mancinellego. Mija właśnie 400 lat od chwili, kiedy Matka Boża po raz pierwszy ogłosiła na polskiej ziemi, przy grobie św. Stanisława - 8 maja 1610 r. - że jest Królową naszego kraju i narodu. czytaj więcej
Codziennie o godz. 21:00, wpatrzeni w oblicze Czarnej Madonny łączmy się duchowo z naszą Stolicą Mądrości, w Apelu Jasnogórskim, tak jak Błogosławiony Jan Paweł II . "(...) W szczególny sposób umiłował tę modlitwę apelową. Była dla niego okazją dla wygłaszania wielkich apeli do nas, zwłaszcza do ludzi młodych. Było to żarliwe wołanie o dobre sumienie Polaków" .
To właśnie polski papież w 1979 r. w częstochowskiem sanktuarium nazwał Apel Jasnogórski - "modlitwą polskich serc".
Od wielu lat, my Polacy, w podniosłym nastroju przeżywamy dzisiejsze święto. Od początku naszych historycznych dziejów oddawaliśmy nadzwyczajną cześć Matce Najświętszej. Wzywamy Jej opieki w chwilach trudnych, gdy ważą się losy narodu, przez wieki walczącego o przetrwanie z najrozmaitszymi najeźdźcami.
Polacy poświęcali Jej niezliczone świątynie, kaplice i kapliczki przydrożne. Odbywają pielgrzymki do miejsc naznaczonych Jej szczególną cudowną obecnością. Od dziecka po starość wędrujemy z różańcem w ręku i z Jej medalikiem na szyi. Wstawienictwiu Maryi u Boga polecamy siebie i swoich najbliższych. Cała polska kultura, obyczajowość, muzyka, poezja, malarstwo, architektura, przesiąknięte są motywami płynącymi z maryjnej pobożności. Niektórzy ludzie, pełni sceptycyzmu i zadufani w swoich ograniczonych umysłach, wy śmiewają pobożność maryjną w ogóle a polską pobożność maryjną w szczególności.. Powiadają, że jest to ludowy, naiwny sentymentalizm. Mylą się bardzo. Nasz kult do Matki Bożej, nasza miłość ku Niej, nasza modlitwa różańcowa, nasze litanie i koronki, nie mają nic współnego z sentymentalizmem. One stanowią olbrzymia wewnętrzną siłę narodu polskiego, wielka energię i moc, która w chwilach trudnych ratowała nasz nród od zagłady, od wynarodowienia, od zguby, pomagała przetrwać najcięższe chwile, stanowiła ostoję i ratunek dla miliona polskich rodzin, podtrzymywała na duchu polskich żołnierzy walczących o wolność naszą i waszą na całym świecie, pozwalała godnie i po bohatersku przyjąć nawet męczeńską śmierć, wielkiej, trudnej do ustalenia liczbie polskich męczenników, zamęczonych za wiarę Chrystusową przez pełnych nienawiści do Boga i do wierzących w Niego, komunistycznych i hitlerowskich oprawców.
Ks. prof. Witold Dzwonkowski, historyk, który zajmuje się dziejami Kościoła katolickiego na naszych kresach wschodnich, w jednej ze swych publikacji poświęconych temu tematowi, napisał, że wiara katolicka i polskość przetrwały na tych terenach dzięki kobietom, a ściślej mówiąc dzięki matkom i babciom oraz modlitwie rózańcowej. Różaniec był narzędziem, za pomocą którego babcie i matki uczyły dzieci prawd wiary i języka p0olskiego, miłości do Kościoła i Polski.
Kult Matki Najświętszej to w życiu Polaków wielka siła. Różaniec, medalik, szkaplerz i obrazek z wizerunkiem Maryi miał dla naszego narodu, dla polskich rodzin i dla każdego z nas, większe znaczenie w jego walce o wolność, o utrzymanie wiary i zachowanie kultury narodowej, niż jakakolwiek broń. To, że przetrwaliśmy trudną historię, mimo, że tyle razy skazywano nas na zagładę. To, że jesteśmy narodem wolnym i suwerennym, a także to, że te wielkie dary nie musieliśmy przed dwudziestu laty okupić rozlewem krwi, jest w ogromnej mierze zasługą naszych niezliczonych różańców i innych modlitw, naszych spowiedzi i komunii świętych, naszych litanii, nowenn,nabozeństw, pielgrzymek i naszych skupiających setki tysięcy, a nawet miliony osób modlitewnych sptkań pod przewodnictwemPrymasa Tysiąclecia Stefana kardynała Wyszyńskiego a zwłaszcza papieża Jana Pawła II, wyniesionego 1 maja do chwały ołtarza - przed wizerunkiem Matki Najświętszej na Jasnej Górze, w Kalwarii Zebrzydowskiej, Licheniu czy Świętej Górze w Gostyniu.
Bracia i Siostry! Nie wypuszczajmy z ręki różańca i innych modlitw. Polsce jest obecnie potrzebna bardziej niż kiedykolwiek wielka modlitwa. Jaka Polska jest - każdy widzi. Skłócona i podzielona. Sa próby oderwania Polaków od katolicyzmu, od pobozności maryjnej i w ogóle od Boga. Wiemy do czego to może doprowadzić.

Matko Jasnogórska, Królowo Polski,
proszę Cię, abyś cały naród ogarnęła Twoim macierzyńskim sercem. Dodaj mu odwagi i siły ducha, aby mógł sprostać wielkiej odpowiedzialności, jaka przed nim stoi. Niech jeszcze mocniej przylgnie do Twojego Syna Jezusa Chrystusa i do Jego Kościoła zbudowanego na fundamencie Apostołów.
(z modlitewnika Jana Pawła II)
Śluby Jana Kazimierza w Katedrze Lwowskiej,
Wielka człowieczeństwa boskiego Matko i Panno! Ja, Jan Kazimierz, Twego Syna, Króla królów i Pana mojego, i Twoim zmiłowaniem się król, do Twych najświętszych stóp przychodząc tę oto konfederację czynię: Ciebie za Patronkę moją i państwa mego Królową dzisiaj obieram. Mnie, Królestwo moje Polskie Wielkie Księstwo Litewskie, Ruskie, Pruskie, Mazowieckie, Żmudzkie, Inflanckie i Czernihowskie, wojsko obojga narodów i pospólstwo wszystkie Twojej osobliwej opiece i obronie polecam-Twojej pomocy i miłosierdzia w teraźniejszym utrapieniu królestwa mego przeciwko nieprzyjaciołom pokornie żebrzę... ,
Pełny tekst
January Suchodolski – Obrona Jasnej Góry przed Szwedami w 1655 r.
Jan Matejko - śluby króla Jana Kazimierza przed cudownym obrazem N. P. Łaskawej 1656 r. w Katedrze Lwowskiej
(dotyczą polepszenia doli ludu pracującego oraz czci Najśw. Panny jako Królowej Korony Polskiej do wykonywania, których to ślubów każdy miłujący Boga i Ojczyznę przyczyniać się winien)

Jan Matejko, Królowa Korony Polskiej
