Było wielu filozofów, mędrców
i rewolucjonistów na planecie Ziemia, ale żaden nie potrafił przeprowadzić człowieka przez grób. Tylko Jezus Chrystus - Ten, któremu cześć oddają anielskie duchy, otwiera bramę śmierci
i prowadzi do życia w obfitości, tu na ziemi
i tam po śmierci - w niebie
(czyt. w: "Któż Jak Bóg")
Nie ma takiego specjalisty, który mógłby uzdrowić poranione i zniewolone ludzkie serce, bo to serce może przemienić tylko Ten, kto je stworzył

CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ !
Odtąd krzyż przestał być znakiem nieszczęścia i śmierci. Na nim śmierć została przezwyciężona. Z niego tryska życie.
W krzyżu Jezusa Chrystusa
"zawisło zbawienie świata".
Przyjmując krzyż, zyskujemy zbawienie!
( Człowiek, który przyjmuje krzyż, staje się uczestnikiem Bożej chwały, otrzymuje zbawienie - podkreślił Ojciec Święty Benedykt XVI podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej.)
Niech ta prawda towarzyszy nam każdego dnia, abyśmy uwierzyli, że Ten, którego ukrzyżowano, żyje, działa i pragnie nas przez codzienność prowadzić do życia wiecznego.
On jest Drogą, Prawdą i Życiem !
Niech ten chwalebny akt Bożej mocy wciąż na nowo napełnia serca niezniszczalną nadzieją i głębią Chrystusowego szczęścia!
W tych dniach zostajemy w szczególny sposób zaproszeni do udziału w Paschalnym Misterium Chrystusa. On, Zwycięzca śmierci, piekła i szatana pragnie nas zaprosić do udziału w nowym życiu, do trwania w zjednoczeniu z Nim i do miłości na Jego wzór z bliźnimi.
Niech na czas tego wędrowania poprzez radość ale i trudy życia wyprasza nam potrzebne łaski
i dary Matka Bolesna, radująca się ze zmartwychwstania Syna.
który jest
ZWYCIĘZCĄ KRZYŻA !
który jest
BLASKIEM WIECZNOŚCI !
który pokonał
demony śmierci !
Niech napełni nas swoim pokojem i radością oraz umocni w głoszeniu Dobrej Nowiny na wszystkich drogach naszego pielgrzymowania do domu Ojca.

Najważniejszym celem w życiu jest osiągnięcie nieba
i zabranie tam ze sobą tak wielu ludzi,
jak to tylko będzie możliwe.
Tom Monaghan
Jeśli idziecie z Chrystusem, jeśli przewodzi Wam Duch Święty, to nie może być innego celu, jak dom Ojca, który jest w niebie. .../ Benedykt XVI /
Niech radość Poranka Wielkanocy opromienia nas łaskami bez miary !!! (ADS)
ZMARTWYCHWSTAŁ PAN PRAWDZIWIE.
(Łk 24, 34)
(...) Jezus ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego.
(Mk 16, 14)
Uradowali się uczniowie, ujrzawszy Pana.

A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam”.
Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im „Weźmijcie Ducha Świętego!”
(J 20,21 - 22).
Jezus żyje! Nie oglądają Go nasze oczy nie dotykają Go nasze dłonie, ale ogląda Go nasza wiara, szuka Go nasza nadzieja i obejmuje Go nasza miłość. Zbawienie to dar dla wszystkich; prawdziwy kult to nie tylko zewnętrzne praktyki - to wewnętrzne spotkanie "w Duchu i prawdzie", osobisty kontakt z Bogiem wypełniony łaską. Uczniowie zrozumieli to wszystko później, choć przecież w zupełnie innych okolicznościach: gdy prawda krzyża weszła w ich prywatność; gdy zaczęli reinterpretować swoje życie - z jego dotychczasowymi schematami i uprzedzeniami, nadziejami i porażkami - przez pryzmat tego, co się stało w Poranek Wielkanocny...
Ma to fundamentalne znaczenie także dla każdego z nas: - Dopóki nie pozwolisz na to, aby Chrystus wszedł w twoją prywatność, dotknął twoich najskrytszych tajemnic, zranień, kompleksów, niepokojów, dopóki będziesz strzegł ich jak źrenicy oka, nie dopuszczając do siebie Chrystusa, wybierając schematy i grę pozorów, On cię nie uleczy. Przyzwyczajenie, rutyna zabijają ducha. Niszczą wewnętrzną kreatywność, "zamulają" duszę - a woda cuchnąca mułem nie zaspokoi pragnienia. Dlatego tak opornie idzie nasze budowanie królestwa Bożego, którego przecież przyzywamy każdego dnia, odmawiając "Ojcze nasz". Bo za bardzo chcemy sami tego dokonać. I stąd błądzenie po pustyni, żądanie znaków, obrażanie się na Pana Boga. A trzeba tak niewiele, a przede wszystkim odrobiny odwagi, aby odnaleźć Źródło. Ono jest tuż-tuż...
Jak "ważna jest osobista więź z Chrystusem przede wszystkim w modlitwie" (J.Paweł II)


DLA POKRZEPIENIA SERC KAPŁANÓW
OSÓB KONSEKROWANYCH I ŚWIECKICH

Z uchylonych tajemnic jako moje osobiste doświadczenie wiary za przyczyna Sług i Przyjaciół Bożych naszego Kościoła. Pragnę się z Wami podzielić doświadczeniem szczególnym, jako
Moje świadectwo
o tym jak, Wszechmogący Bóg czasami objawia nam i dziś, i potwierdza swe słowa obietnicy danej przed wiekami, każdemu kto wierzy i przypomina świadectwo Marii Magdaleny "Widziałam Pana"/ a mnie w wielkim skupieniu na modlitwie oczami ducha było dane widzieć po śmierci Ojca Ludwika- Franciszkanina i to w niedzielę wieczorem, gdy słońce chyliło się ku zachodowi, podobnie jak uczniom w Emaus lecz w innej scenerii, na świadectwo dla kapłanów, dla wielkiego szacunku za ich posługę, za ich ogromny trud, poświęcenie się człowiekowi i Kościołowi na chwałę Pana.
To wielka łaska Boża i dar, bo najpierw było uzdrowienie mojego lewego ucha a następnie podziękowanie za miłość do całego Kościoła i ofiarę złożoną przez chorego kapłana za chorych na raka, cywilizacyjną chorobę, która dziś nie wybiera, wierzących czy niewierzących, dzieci czy dorosłych... ogarnia już cały świat. czytaj - moje świadectwo
Kościół od samego poczatku przyobleczony moca z "wysoka" w Duchu Świętym przypomina nam słowa Jezusa o nawróceniu i odpuszczeniu grzechów. Co do niespodziewanej, cyt. "Jesli się nie nawrócicie tak samo poginiecie jak tamci, na ktorych zwaliła się ta wieża (...)
Łk 13
CZUWAJCIE!
CZUWAJMY Z MARYJĄ

"Gdziekolwiek patrzymy na Maryję, Ona pokazuje nam Jezusa"
- słowa Benedykta XVI w Mariazell - Austria
ŚWIĘTA RODZINA

Dobrze żyć - na wiele, dobrze umrzeć - to wszystko!
ZA KLASZTORNYM murem

Zachęta do wielka do przywracania jedności całemu stworzeniu, w którym człowiek i rodzina ludzka zajmują czołowe miejsce. To wielkie zadanie nie tylko dla chrześcijan ale dla wszystkich, zwł. ludzi dobrej woli. To apostolstwo - przywilej i zobowiązanie nie tylko dla utrudzonych duchownych ale dla świeckich, dla calego Kościoła, Kościół to cały Chrystus / Głowa i mistyczne Ciało /.
Osoba wierząca, pełna Chrystusa, który w niej mieszka, daje o Nim świadectwo swoim własnym życiem, kim On dla niej jest. Jednak nigdy nie czyni tego w sposób nachalny, narzucający się ale zupełnie naturalnie dzieli się tym, czym żyje, zgodnie ze swym temperamentem, zdolnościami, wykształceniem, pozycją społeczną a przede wszystkim prawym sumieniem i nauczaniem Magisterium Kościoła / aby uniknąć błędów o Panu i Jego Kościele postawionym na fundamencie Apostołów, na Piotrze.../
Modlitwa zanoszona do Maryi obecnej w znaku ikony SEDES SAPIENTIAE miała szczególny wymiar. Wszak peregrynacja rozpoczęła się zaledwie trzy tygodnie po śmierci umiłowanego Ojca Świętego Jana Pawła II. A to właśnie nasz wielki Rodak podarował ten wizerunek środowiskom uniwersyteckim całego świata. Przekazanie odbyło się 10 września 2000 roku podczas okolicznościowej Mszy św., w której uczestniczyli nauczyciele akademiccy i studenci. Papież zwrócił się do nich tymi słowy: – Macie czynić z uniwersytetu środowisko, w którym kultywuje się wiedzę, miejsce, w którym człowiek znajduje wizję przyszłości, mądrość, bodziec do kompetentnej służby społeczeństwu. Tę waszą drogę zawierzam Maryi, Sedes Sapientiae, której wizerunek przekazuję wam dzisiaj, abyście ją przyjęli jako pielgrzymującą Nauczycielkę w miastach uniwersyteckich świata. Niech Ta, która swoją modlitwą wspierała apostołów na początku ewangelizacji, pomaga także wam przenikać środowisko uniwersyteckie duchem chrześcijańskim.
W Księdze Mądrości czytamy: "Pożądajcie słów moich, pragnijcie a znajdziecie naukę, a którzy się tego nauczyli, ci znajdują słowa obrony (...), staranie o naukę - to miłość, miłość zaś, to przestrzeganie jej praw. Mądrość zstępuje w dusze święte, wzbudza przyjaciół Bożych i proroków... " A za Apostołem Narodów, jego nauką, radami, umacniajmy się jego wiarą i nauką, cyt. "Mając zaś tego samego ducha wiary w czystości, w poznaniu, w wielkoduszności, w uprzejmości, w Duchu Świętym, w miłości nieobłudnej, w Słowie Prawdy, w Mocy Bożej, przez oręż sprawiedliwości, ku natarciu i obronie" A wszystkim Kapłanom i moim Przyjaciołom Pallotynom i Franciszkanom, stokroć dziękuję za kapłańskie serca, rady ewangeliczne i codzienną posługę Bogu i ludziom w zgodzie z powołaniem i charyzmatem danej łaski od Pana. To tyle, może wystarczy, może sie komuś przyda kto się boi śmierci i nie rozumie dlaczego św. Franciszek z Asyżu nazwał ją Siostrą, nie rozumie ani budowli murowanej - Świątyni dla ducha modlitwy i Pana Eucharystii, i tej naszej z ludzkiego ciała dla ducha - Świątyni Ducha Świętego, Ducha Miłości Najświętszej Trójcy . Przyjdzie czas, a widzimy, że przyszedł, że zdrowej nauki, która niosą wybrani i posłani przez Boga ludzie - nie ścierpią..., głoszą błędy o Panu i o Jego Kościele, a my musimy trwać w powołaniu jakie kto otrzymał i trzymać się łaski Bożej, którą każdy z nas otrzymał na Chrzcie Świętym, nieustannie odkrywać ten dar, Dar, którym Jest On sam - Jezus Chrystus i nasza Matka - Kościół. Nie bierzmy wzoru z tego świata, lecz przemieniajmy się przez odnawianie umysłu dla rozpoznawania woli Bożej, co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe. /por Rz.12,2/ Orędzie Fatimskie jest dla nas wezwaniem.
Powiedział Papież Benedykt XVI. Jest wezwaniem, abyśmy naszym codziennym życiem dawali świadectwo prawdzie i Bogu. Bóg Jest Bogiem Nadziei dla świata, dla naszej Ojczyzny. Trwajmy mocni w wierze! Postępujmy drogami Kościoła, który jest wspólnotą modlitwy o jedność i miłość naszych rodzin, i całej rodziny ludzkiej. Bóg pragnie nawrócić cały świat i wezwać go do zbawienia i na drogę prowadzącą do Niego, który jest początkiem i końcem wszelkiego bytu.
Konieczność śmierci
Nie można żyć życiem godnym człowieka, nie pamiętając o zbliżającym się nieuchronnie końcu naszego życia na ziemi i nie szukając odpowiedzi na na pytanie o jego ostateczny sens. czytaj całość
paradoks życia i śmierci zostaje rozwiązany. Bo oto Chrystus cierpiał, umarł, a jednak nie został zapomniany, gdyż zmartwychwstając przezwyciężył nie tylko własną śmierć, lecz i nam zapewnił wieczną, szczęśliwą egzystencję. (słowa Ks. J. Popiełuszki)
PRAWDA JAŚNIEJE SWYM BLASKIEM - BLASKIEM ZMARTWYCHWSTANIA
Nieśmy ten nasz depozyt wypróbowanej wiary z Jezusem i Maryją i dzielmy się Nim jak chlebem z oddaniem i poświęceniem. I nie lękajmy się dawać świadectwa przynależności do Kościoła Chrystusa i Maryi, naszej duchowej Matki, Pośredniczki wszystkich łask, abyśmy mieli uczestnictwo w owocach śmierci i zmartwychwstania, w budowaniu wspólnego dobra na Jego fundamencie, w świecie i w naszej Ojczyźnie.


Panie, poślij nas za pośrednictwem naszej Najświętszej Matki, Pani polskich serc i naszej Królowej, dodaj nam odwagi, mądrości i łaski, abyśmy godnie świadczyli przed ludźmi o Tobie, Twojej śmierci, Twoim zmartwychwstaniu i Twoim przyjściu w chwale.
Amen
Wszystkich obdarz, którzy Cię wielbią, Twoją miłością ...
by pięknie żyć - i dziś, i jutro, i również w wieczności ...
Życzę każdemu wielkiego oparcia w Chrystusie i tej radości paschalnej, niesionej przez Kościół już ponad 2000 tysiące lat, w wierze zrozumienia tej wielkiej tajemnicy PASCHY- Przejścia Chrystusa ze śmierci do życia wiecznego.

Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam!
jak Ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam.
Po słowach tych tchnął na nich i powiedział im Weźmijcie Ducha Świętego! (J 20,21 - 22).
Alleluja! Chrystus Zmartwychwstał!
Zmartwychwstały Chrystus obdarza uczniów darem pokoju. Duch Święty, którego posyła do ich serc przemienia ich smutek w radość, tam gdzie było zwątpienie rodzi się wiara, tam gdzie byl niepokój pojawia się nadzieja.
MY WSZYSCY, którzy chrzest przez

zostaliśmy zanurzeni w śmierć Chrystusa, również z Nim zmartwychwstaniemy. / Błogosławieni, którzy nie widzieli uwierzyli - słowa Prawdy do apostola Tomasza na świadectwo dla nas / Ta wielka nadzieja paschalna, ta wielka nadzieja nieśmiertelności i wiecznego trwania z Chrystusem w Domu Ojca niech opromienia nasze życie codzienne i świętowanie w każdą niedzielę, niech będzie źródłem naszej paschalnej radości w naszych codziennych trudach życia, gdyż podczas Eucharystii jednoczymy się już teraz Liturgią z niebieska. Eucharystia to nasze ostateczne zwycięstwo. To nasza najwyższa wartość, sens i cel naszego działania.


Dlatego warto dla Tej jedynej Miłości trudzić się, by żyć.
Jezu ufam Tobie!

Pan kiedyś stanął nad brzegiem,
szukał ludzi gotowych pójść za Nim;
by łowić serca
Słów Bożych prawdą.
(Barka - ulubiona pieśń oazowa Jana Pawła II - fragm.)
zobacz i posłuchaj

Kapłani! Zachęcajcie Wiernych!
Wierni! Zachęcajcie Kapłanów!
Niech łączy nas święte światło Ducha Świętego!

NIKT NIE JEST TAK BLISKO SWEGO PANA JAK SŁUGA, KTÓRY MA DOSTĘP DO NAJBARDZIEJ PRYWATNEJ SFERY JEGO ŻYCIA
Benedykt XVI
ZAMYŚLENIA O KAPŁAŃSTWIE
Św. Grzegorz z Nazjanzu napisał: "Kapłan jest obrońca prawdy, znosi się z aniołami, wielbi z archaniołami, sklada na ołtarzu dary ofiarne, uczestniczy w kapłaństwie Chrystusa, odnawia stworzenia, przywraca w nich obraz Boży i przysposabia je do wyższego świata". Kilka wieków pozniej św. Jan Maria Vianney, proboszcz z Ars, dopowie: "Gdyby dobrze zrozumiano, kim KAPŁAN jest na ziemi, mozna by umrzeć, nie z przerażenia, lecz z miłości. Kapłaństwo to miłość Serca Jezusowego". czytaj dalej

W 25 rocznicę śmierci ks. Jerzego Popiełuszki Sługa Boży ks.Jerzy Popiełuszki, Kaplan walczący o wolność Polski, ktory opierał swoje działanie na słowach "św.Pawła Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło zwyciężaj Dobrem", dla Wielu jest wzorem patrioty, człowieka w Pełni poświęconego Ojczyźnie i Kościołowi . Oddał życie za naszą wolność .... więcej

Kapłan Według serca Chrystusowego
Błogosławiony ks. Michał Sopoćko, Wybrany przez Boga do spełnienia Jego woli w ukazaniu światu prawdy o Miłosierdziu Bożym, byl spowiednikiem i kierownikiem duchowym św. Faustyny w Wilnie (1933-36). Sam Chrystus zapewnił Faustynę: "Jest to KAPŁAN mojego serca według Mile sa mi Jego wysiłki (...) przez Niego upodobało mi się rozgłosić cześć do mojego Miłosierdzia" (Dzienniczek, 1256). Ksiądz Sopoćko polecił Faustynie spisywać wewnętrzne doświadczenia. Tak powstał jej duchowy "Dzienniczek".

Książka bp. Alfreda Ancela pt. "Świadek Jezusa" ukazuje piękno kapłańskiej duchowości bł. ks. Antoine Chevrier. Żyjąc nia założyciel Świeckiego Instytutu Kapłańskiego "Prado" stał się prawdziwym świadkiem wiary, Którego Przykład pociąga do świętości, nie tylko kapłanów. Ks. Chevrier byl przekonany, że Ewangelia jest dla wszystkich, nawet dla świeckich pozostających małżeńskim w związku. Każdy ochrzczony jest powołany do życia jako prawdziwy uczeń Jezusa, konkretnych warunkach w swojego codziennego życia.

Kapłan Bożego Miłosierdzia
„Nie ma na świecie misji piękniejszej i godniejszej jak posługiwanie w Bożym imieniu, jak głoszenie słowa Bożego i sakramentalne sprowadzanie Boga na ziemię, oczyszczanie i uwalnianie z grzechów ludzkich serc" - napisał abp Józef Michalik w liście do kapłanów swojej archidiecezji. więcej
o nawrócenie grzesznikow


"Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych, wszyscy bowiem dla Niego żyją" / Łk 20,38 /
"Tak bowiem Bóg umiłował świat, że swego syna Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie,zginął, ale miał wieczne życie. Albowiem Bóg nie posłał swego syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to aby świat zostal przez Niego zbawiony "(...)" J 3, 16-21
"Kto przyjął Jego świadectwo
wyraźnie potwierdził, że Bóg jest prawdomówny. Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże, a w niezmierzonej obfitości udziela mu swego Ducha./ J 3,33-34 /
"A przecież nie cały umieram. To co we mnie niezniszczalne trwa. Teraz staję w twarzą w twarz z Tym, który Jest" - J. Paweł II - Tryptyk Rzymski
Te piękne słowa J. Pawła II oddają Jakże głęboka treść Ewangelicznego Orędzia:
"PAN ZMARTWYCHWSTAŁ I JEST Z NAMI"
Nie ma już śmierci - jest życie.
Czas ucieka - wieczność czeka
Moje świadectwo ![]()
Długo się zastanawiałam nad tą tajemnicą, z kim mam się podzielić. Dziś raduje się z nowych możliwości elektronicznych, że mogę umieścić ją dla czytających w Internecie, dla zbudowania w wierze. Przedtem podzieliłam się tylko z kapłanami, których Bóg postawił mi na mej drodze.
Gdy Sługa Boży O. Ludwik franciszkanin zachorował ciężko na nowotwór, zdziwiłam się bardzo, że poprosił mnie o modlitwę i zwierzył się, że podda sie każdej woli Bożej. Później, gdy choroba się nagle rozpętała, inny kapłan, też franciszkanin, widząc moje zatroskanie i onieśmielenie, przynaglił mnie abym poszła odwiedzić go w szpitalu. Poprosiłam o błogosławieństwo, bo nie wiedziałam co mam powiedzieć choremu w tak ciężkim stanie, cierpiącemu Słudze Bożemu. Poszłam w samą porę... Odszedł do Pana w imieniny Pana Jezusa, 3 stycznia 2004 r ., w cichości, w momencie kiedy trzymałam go za rękę w wielkim trwaniu Opatrzności Bożej. Nie rozumiałam skąd wzięła się ta moja odwaga i moc... to nie było ze mnie, to było pierwsze moje bezpośrednie zetknięcie się z odchodzącym do Bożego świata człowieka, a to był bliski memu sercu kapłan. Przedtem bałam się śmierci od dziecka. Boleśnie przeżyłam śmierć mojego rodzonego ojca kiedy zmarł na zawał serca gdy miałam 13 lat. Przez długie lata doświadczałam jego braku. Tylko miłość ojcowska zachowywana głęboko w sercu pozwalała mi trwać i funkcjonować.
Odtąd już inaczej patrzę na wszystkich kapłanów, patrze na ich wybranie, na ich pieczęć, a przede wszystkim na to, że rozdają nam darmo życie Chrystusa podczas Eucharystii.
Oby nigdy ich nam nie zabrakło.
Kochajmy nasz Kościół - Naszą Matkę ! Kochajmy naszych Kapłanów!




Moje świadectwo
Widzenie oczami ducha na modlitwie ![]()
ZŁOTY kielich z napisem IHS
nad nim
BIAŁA HOSTIA


Z łaski Bożej w wielkim skupieniu duszy zobaczyłam do jakiej godności został wyniesiony, gdyż ubrany był w złocisty płaszcz liturgiczny, na głowie nałożoną purpurową piuskę, a w ręku trzymał złoty kielich, do którego wlewała się "jak rzeka lub biała tęcza"...chwała ???, nie umiem wyrazić słowami, a tak był na twarzy rozpromieniony radością i przemieniony pięknością w "młodego starca" z białymi do ramion włosami... i uśmiechnął się do mnie tak głęboko, bez słów, aż moje serce i duch radosny okrzyk wydało: Ojciec Ludwik !!!, i raduje się moje serce do tej pory i nie przestaję Bogu dziękować za kapłanów, wiernych swej misji aż do końca swych dni żywota, ukrzyżowanych wraz wraz z Chrystusem. Następnie jego rozpromienioną twarz zaczął przysłaniać kołyszący się, nasycony światłem negatyw, przypominający Oblicze Chrystusa z Całunu Turyńskiego..., i moje myśli natychmiast pobiegły do papieża Pawła VI. Później wszystko zniknęło a na tym miejscu widniał sam
ZŁOTY kielich z napisem IHS nad nim BIAŁA HOSTIA
Moje refleksje
"Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pana"
to jest właśnie Eucharystia, do czego Bóg wezwał kapłanów i co pragną realizować w ciągu calego życia
do czasu aż wypełnią sie słowa Jezusa wypowiedziane w Wieczerniku:"
(...) Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego"

Dobry Bóg dokonał w pierwszym po etapie życia chwili śmierci lub po / nie wiem /, jakby nowego stworzenia, bo potężną Moca Ducha Świętego ożywił oddanego Sługę Bożego i Wprowadził go do nowego już niekończącego się, życia bo jak to inaczej wytłumaczyć ?
KK naucza, że jest nieśmiertelna dusza tylko ciało wraca do ziemi i czeka na powszechne ZMARTWYCHWSTANIE Ciał, duch ludzki w chwili śmierci powraca do Boga skąd wyszedł ale to nie koniec ... to drugi etap i inny wymiar przestrzeni duchowej, niewidoczny dla naszych oczu, chyba, że sam Bóg zechce i otworzy nasze duchowe oczy i pokażę z łaski swej.
Było to 19 stycznia 2004 roku w niedzielę o 19:10, wcześniej krótko, 13 dni po jego śmierci nagle obudził mnie silny jego głos , który tak jakby "zatrąbił mi do chorego lewego ucha, ktore zostało uleczone. Mozna to było porównać do potężnego głosu przykładając ucho do słuchawki telefonicznej. Taki byl odbiór i takie wrażenie. Żartowałam pozniej, że O. Ludwik obudził mnie "telefonem" choc w rzeczywistości nikt nie dzwonił kiedy nad ranem jeszcze spałam. Trudno to wszystko wytłumaczyć co wykracza ludzki rozum. Wiem tylko, że w tej naturalnej a zarazem rzeczywistości duchowej miało to miejsce i nie byl na sen. O tym jestem głęboko przekonana.
Zrozumiałam te wielką duchową łaske za pomocą Apostołki Miłosierdzia Bożego, św. S. Faustyny, która napisała: "(...) łaske Boza trzeba przyjmować tak, jak Bóg zsyła ją, i to w jaki sposób w On chce, i trzeba ją przyjmować pod taka postacią, pod jaka nam Bóg zsyła "/ Dzienniczek715 /
Jak później sprawdziłam wiedzę oo Papieżu Pawle VI, jako pierwszy papież powiedział: "Wszyscy artyści próbowali przy pomocy barwy i formy przełożyć Boskie Oblicze Jezusa. Jednak nie jesteśmy z nich zadowoleni. Może jedynie wizerunek ze Świętego Całunu nam ofiarowuje coś z tajemnicy Tego Człowieka i Boga (...), przedstawione tu Oblicze Chrystusa wydaje się tak ludzkie i boskie, jak żaden inny czczony wizerunek (...)
Aby nasz Kościół współczesny w jedności z biskupami, umocniony Duchem Świętym i Mocą z wysoka w nauczaniu Papieży, Jana Pawła II i Benedykta XVI prowadził lud Boży i ukazywał blask i piękno Prawdy Ewangelii, wskazywał Drogę i przyciągał wszystkich szukających Boga do wspólnoty Matki - Kościoła. I na tym miejscu warto przypomnieć słowa naszego Rodaka - Wielkiego Papieża Jana Pawła II do kapłanów:
"Przygarniajcie do serca Matki - Kościoła, przygarniajcie"

Za jego wstawiennictwem oraz naszych Patronów prośmy Boga Wszechmogącego aby tak się stało.
Amen
Bóg obficie wylewa Ducha Świętego na Kościół i świat. Pragnie "odmienić oblicze ziemi, tej ziemi", Europę i świat cały.
Z Jezusem i Maryją!
Ja Jestem Zmartwychwstaniem i Życiem

Życie zmienia się, ale się nie kończy W świetle pouczenia Bożego śmierć nie jest absolutnym końcem ludzkiego życia. Może być traktowana najwyżej jako kres jednego z jego etapów, na podobieństwo narodzin człowieka, będących zakończeniem życia płodowego, a zarazem – początkiem istnienia poza łonem matki. Raz zaistniałe życie człowieka nigdy nie zostanie unicestwione, chociaż podlega różnym przemianom. Jest o tym mocno przekonany Kościół, który modli się: “Albowiem życie Twoich wiernych, o Panie, zmienia się, ale się nie kończy, i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie” (Mszał Rzymski, Prefacja o zmarłych; por. KKK 1012)
Światło wiary poucza nas, że śmierć stanowi przejście ze znanego nam życia ziemskiego do nowej formy istnienia, poza doświadczalnym porządkiem tego świata. Jest więc ona tylko “kresem życia ziemskiego” (por. KKK 1007)
List do Diogeneta (ok. 200)
Tym, czym dusza jest dla ciała, tak chrześcijanie są dla świata. Dusza przenika wszystkie członki ciała, tak jak chrześcijanie wszystkie miasta świata. Dusza mieszka w ciele, ale nie jest z ciała, tak jak chrześcijanie, mieszkając w świecie, sa nie z tego świata (J 17,16). Niewidoczna dusza stała więźniem się widocznego ciała. Chrześcijanie podobnie: widać, że są w świecie, ale kult, ktory oddają Bogu, pozostaje niewidoczny. Ciało nie znosi duszy i Wciąż ją atakuje, choc ona nie czyni mu krzywdy, lecz przeszkadaza mu cieszyć się przyjemnościami. Podobnie chrześcijan świat nienawidzi, bo sprzeciwiają się oni ich przyjemnościom. Dusza kocha ciało i jego czołnki, ktoré je nienawidzi, tak jak chrześcijanie kochają swoich nieprzyjaciół.
Dusza zamknięta jest w ciele, jednak się ona podtrzymuje ciała. chrześcijanie są jak więźniowie w więzieniu świata, a jednak się oni podtrzymują świat. Nieśmiertelna dusza zamieszkuje namiot śmiertelny - podobnie trwają w zniszczalnym chrześcijanie, oczekując niezniszczalnego Królestwa (1 Kor 15,50) ... Tak jest miejsce szlachetne, ktoré wyznaczył im Bóg, że już niemożliwym jest, aby odwrócili się od Niego.
(Komentarz do Ewangelii z 14 czerwca - Polski zespół "Ewangelii na co dzień")
Do symboliki dębu przywołanej w kazaniach Skargi odwołał się Jan Paweł II (12 czerwca 1999)
(...) Mijają stulecia, a Polska rośnie wśród zmiennych kolei losów, jak ten wielki dziejowy dąb, ze swoich zdrowych korzeni.
Trzeba iść po śladach tego, czym - a raczej kim - na przestrzeni pokoleń był Chrystus dla synów i córek tej ziemi. I to nie tylko dla tych, którzy jawnie wen wierzyli, którzy Go wyznawali wiarą Kościoła. Ale także dla tych pozornie opodal stojących, poza Kościołem. Dla tych wątpiących, dla tych sprzeciwiających się.
To jest wielkie dziedzictwo, z którym idziemy w przyszłość
jakom was sobie przywłaszczył nosił na orlich skrzydłach sobie. Jesli tedy słuchać Głosu mego i przestrzegać Przymierza abo umowy mojej z wami będziecie, ja was za swoje dziedzictwo nad ine narody mieć będę. Bo moja jest wszytka ziemia. I staniecie mi się królestwem kapłańskim i ludem Świętym ". - Piotr Skarga, Kazania Sejmowe - czytaj dalej
"Postanowione jak ludziom raz umrzeć, a potem sąd, tak Chrystus raz jeden byl ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się w związku nie z grzechem, lecz zbawienia dla tych, którzy Go oczekują."
Hbr 9, 27-28
ŚMIERĆ...i co potem? Wielu jest takich, którzy sądzą, że śmierć jest końcem, że nie ma przyszłego życia… Wystarczy zajrzeć do współczesnej literatury, zapoznać się z badaniami socjologów. Bohater powieści Maxa Frischa, inżynier, współczesny technokrata, mówi: „Nie mogę się zgodzić na coś takiego, jak słyszenie wieczności: nie słyszę nic prócz skrzypienia piasku na każdym kroku”. A z końcowej rozmowy Doli człowieczej André Malraux pamiętamy te znamienne słowa: „Posłuchaj, May: nie dość jest dziewięciu miesięcy, trzeba sześćdziesięciu lat, żeby stworzyć człowieka, sześćdziesiąt lat poświęcenia, woli i tylu, tylu innych rzeczy! A kiedy ten człowiek dojrzeje, kiedy nie będzie już w nim śladu dziecka ani młodzieńca, kiedy naprawdę będzie człowiekiem, nadaje się tylko do śmierci”. czytaj całość
Sprawa zmartwychwstania
Śmierć należy do bardzo podstawowych doświadczeń ludzkich. O wielu rzeczach możemy jedynie domniemywać, że zaistnieją czy spełnią się zgodnie z naszymi zamierzeniami. Natomiast to, że umrzemy, jest pewnikiem. Każdy człowiek dochodzi bowiem do momentu, kiedy dusza w sposób nieodwołalny oddziela się od ziemskiego ciała. Czasem jest to doświadczenie bardzo trudne, bolesne, tym bardziej kiedy umiera np. młoda lub bardzo bliska nam osoba.
Pamiętam dobrze scenę z jednego z pierwszych pogrzebów jakie odprowadzałem na cmentarz jeszcze jako diakon. Otóż podczas chowania ciała zmarłej w podeszłym wieku kobiety, jej dorosła już córka uchwyciła się kurczowo trumny i nie chciała jej puścić przez dłuższą chwilę, do tego stopnia, że musieli zareagować najbliżsi...
Tak, śmierć, zejście z tego świata byłoby wielką porażką człowieka. Widok martwego ciała i tego co tak naprawdę z nas zostaje po śmierci (trochę kości i garstka prochu, o czym mogłem przekonać się naocznie, zwiedzając w ostatnim czasie klasztorne podziemia ze swoimi podopiecznymi z gimnazjum) nie rodzi żadnego optymizmu.
I tak byśmy mogli podążać dalej idąc tokiem naturalistycznego spojrzenia, aż do popadnięcia w beznadzieję, bezsens dotyczący naszego egzystowania na tej ziemi, gdyby nie światło, które na nasze przyszłe życie rzuca nam zmartwychwstanie Chrystusa i Jego liczne zapewnienia, że wskrzesi z martwych nasze przemienione ciała.
Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, próżna byłaby nasz wiara(1 Kor 15,14) doda św. Paweł, który doświadczył jednak tego, że prawda o zmartwychwstaniu może natrafić na duży opór (Por. Dz 17,32). A w jaki sposób nasze serce przyjmuje tą najważniejsza prawdę chrześcijaństwa? Bo trzeba sobie również zdawać dziś sprawę z tego, że nie brakuje wcale ludzi (nawet spośród chrześcijan), którzy są na nią bardzo zamknięci jak saduceusze z dzisiejszej Ewangelii.
Czy gdyby dociekliwy, ateizujący ankieter z włączonym mikrofonem i kamerą podszedł do mnie po zakończonej Mszy św. z pytaniem czy potrafię wyrazić i dostatecznie umotywować prawdę w swoje zmartwychwstanie, potrafiłbym zachować stałość dorównującą choćby w części bohaterom z Ks. Machabejskiej...
Oni potrafili umotywować swą wiarę heroiczną postawą. Było to wynikiem tego, że dla tych siedmiu braci zmartwychwstanie było daleko czymś więcej niż mglistym przeczuciem. Oni za swą postawę zapłacili życiem i to bez żalu, bo to była pewność wiary. Opisane wydarzenia miały miejsce niespełna 200 lat przed Chrystusem. Słowa zmartwychwstać, wskrzesić wtedy były niejako puste - przecież nikt dotąd nie zmartwychwstał. Natomiast z nami jest inaczej, ponieważ Jezus, nie tylko wielokrotnie zapewniał nas o zmartwychwstaniu, ale sam udowodnił przez powstanie z martwych, że jest Panem śmierci.
To, jak dokona się zmartwychwstanie naszych ciał, które ulegają zniszczeniu po śmierci, jest tajemnicą. Jedno jest pewne: zmartwychwstaniemy, bo nasz Bóg jest Bogiem żyjących.
W dniu ostatecznym każdy otrzyma na powrót swoje ciało: zarówno ci, którzy pełnili dobre czyny jak i ci, którzy w ciele dokonywali czynów złych. Ciało uwielbione będzie emanowało tym większa chwałą im bardziej za życia ziemskiego wyrażało miłość ducha, natomiast będzie tym bardziej cierpiało wraz z duszą w wiecznym oddzieleniu od Boga im częściej tej miłości radykalnie się sprzeciwiało....
Hieronim Stypa OFM czytaj całość
"Święty - na ustach świata jesteś i Twoja łódź w głębi nieba unosi Polskę"- W : Pamięci Jana Pawła II, Cisza na palcach, Stanisława Łowińska
MARYJA JEST IKONĄ KOŚCIOŁA - uczy, jak wierzyć i bezgranicznie ufać Bogu; swoim życiem ukazuje, że prawdziwa miłość łączy się z przyjęciem krzyża i cierpienia, i tylko ta droga wiedzie do prawdziwego zjednoczenia z Chrystusem
MARYJA MATKĄ CHRYSTUSA, KOŚCIOŁA I KAŻDEGO CZŁOWIEKA
czytaj

"Mater Ecclesiae Totus Tuus"
( "Matka Kościoła Cały Twój")
MB z Dzieciątkiem - mozaika na ścianie Pałacu Apostolskiego w Watykanie
(Dzieło to znajdowało się pierwotnie na jednej z kolumn watykańskiej Bazyliki Konstantyńskiej, a w 1067 roku zostało przeniesione do kaplicy Collona, gdzie pozostaje do dziś. W 1970 roku papież Paweł VI nadał wizerunkowi tytuł „Mater Ecclesiae” („Matka Kościoła”), natomiast papież Jan Paweł II, po ocaleniu z zamachu 13 maja 1981 r. polecił umieścić jej powiększoną replikę, wykonaną także techniką mozaikową i opatrzeć napisem czterech słów: "Mater Ecclesiae Totus Tuus"-"Matka Kościoła Cały Twój". ) czytaj całość
MATKO KOŚCIOŁA -
MÓDL SIĘ ZA NAMI

Ikona MB - Orantka

MB w Znaku Kościoła
MB - Jerozolimska

Ikona MB - Ostrobramskiej

Guadelupe - Meksyk

Pekin - Chiny - Madonna na czele niebiańskiego orszaku

MB - Aleksandria

Ikona MB Życiodajnej

Ikona MB - Rosja (Monastery-Mount Athos)

MB Anielska

Obraz Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej
- Mater Ter Admirabilis (MTA) - Córa Boga Ojca, Matka Syna Bożego i Oblubienica Ducha Świętego.

MB Zwycięska - Kraków - Polska

Pani Wszystkich Narodów - Współodkupicielka, Pośredniczka, OrędowniczkaORĘDZIA

MB z La Salete - Francja

MB - Niepokalane Poczęcie -Lourdes - Francja

Do Lourdes przybywają rzesze pielgrzymów z różnych stron świata. Co roku cztery miliony ludzi nawiedza to uświęcone objawieniami Maryi miejsce. Obecność w Lourdes licznych pielgrzymujących chorych oraz wolontariuszy, którzy im towarzyszą, skłania do refleksji nad czułą macierzyńską troską, z jaką Najświętsza Maryja Panna pochyla się nad bólem i cierpieniem człowieka. Zjednoczona z Ofiarą Chrystusa, Maryja, Mater Dolorosa, która u stóp krzyża cierpi ze swoim boskim Synem, jest szczególnie bliska wspólnocie chrześcijańskiej, otaczającej opieką swoich cierpiących członków, którzy noszą znaki Męki Pańskiej. Maryja cierpi z tymi, którzy przechodzą próbę, razem z nimi żywi nadzieję i daje im pociechę przez swoje macierzyńskie wsparcie. A czyż nie jest prawdą, że duchowe doświadczenie tak wielu chorych pozwala coraz lepiej zrozumieć, że "Boski Odkupiciel pragnie dotrzeć do serca każdego cierpiącego człowieka poprzez serce swojej Najświętszej Matki, pierwszej i najdoskonalszej wśród wszystkich odkupionych" (Jan Paweł II, Salvifici doloris, 26)? Benedykt XVI - czytaj

MB - Fatima - Portugalia
Orędzie: klucz do naszych czasów. Jest to kontynuacja apokaliptycznej walki między Niewiastą - Maryją a uosobionym Złem
Sanktuarium MB Fatimskiej
na Krzeptówkach - Zakopaneczytaj

NAZARETAŃSKA RÓŻA DUCHOWNA
czytaj
GODZINA ŁASKIczytaj

Królowa Pokoju- Medjugorje - Bośnia i Hercegowina

MB - Akita - Japonia
Orędzie o konieczności nawrócenia
i czasach ostatecznych

Matka Słowa - Kibeho- Rwanda - Afryka
Nyina wa Jambo -Matka Słowa

NMP - Królowa Irlandii - Europa
Wielkim uznaniem Jan Paweł II darzył Matkę Bożą z Knock

MB Nieustającej pomocy
Owoce zainspirowane przez Orędzie Maryi
Madonna in Glory (Carlo Dolci, c. 1670). Wzór, na którym oparł się autor flagi UE

Królowa Polski - Ikona Jasnogórska - Polska

MB - Szkaplerzna

SZKAPLERZ KARMELITAŃSKIczytaj

"Idziemy z Tobą, Matko, idziemy polską drogą Z Tobą idziemy Matko, Twoją drogą krzyżową Solidarni z Chrystusem jesteśmy wierni Tobie jak zawsze Tobie wierni byli nasi ojcowie..."
Marek Skwarnicki, "Modlitwa"

AKATHISTOS
POLSKIE MADONNY
zobacz



