"Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą
różańca."
S. Łucja z Fatimy
.gif)
„...Patrzę na Was wszystkich, Bracia i Siostry wszelkiego stanu, na Was, rodziny chrześcijańskie, na Was, osoby chore i w podeszłym wieku, na Was młodzi:
weźcie znów ufnie do rąk koronkę różańca, odkrywając ją na nowo w świetle Pisma Świętego, w harmonii z liturgią, w kontekście codziennego życia.
Oby ten mój apel nie popadł w zapomnienie nie wysłuchany!”
Jan Paweł II

Jan-Pawel II. 2002-10-07 (16:52:51)
Nasza pobożność maryjna wynika z głębokich prawd wiary, prawd historycznych, piękna dzieł Bożych jak i wielkiej miłości do Tej, która jest naszą Matką i Matką całego Kościoła.
Z potrzeby naszych serc, nieustannie pielgrzymujemy do szczególnych Sanktuariów jak Loreto -Włochy, Montserat -Hiszpania, Częstochowa i Licheń - Polska, Guadelupe -Meksyk, Lourdes – Francja, Fatima - Portugalia, Medjugorje - Bośnia i Hercegowina jak i do wielu innych miejsc naznaczonych Jej szczególną czcią i cudowną obecnością. Jest takich miejsc na świecie mnóstwo, jest ich też niemało w Polsce...
Modlimy się do Maryi i z Nią, jako Matką Bożą ,a modlitwa jest przecież serdeczną rozmową z Osobą, którą się kocha. Nic w tym dziwnego, skoro przez Nią Zbawiciel przyszedł na świat i skoro od Matki Boga jest tylko krok do Matki Naszej, bowiem Syn Boży dał Ją nam za Matkę... a wcześniej stał się Synem Maryi "dla nas i dla naszego zbawienia". Macierzyństwo Boże to pierwszy środek, dzięki któremu Bóg realizuje swój zbawczy plan wobec każdego z nas, a Jej Macierzyństwo ustawia Ją w wyjątkowej relacji do Boga. Tytuł Bożej Rodzicielki jest podstawowym wezwaniem modlitewnym, gdyż odwołuje się do niezwykłej godności i władzy Maryi. Znamy teksty już z III w., które są dowodem na modlitewne wzywanie Maryi pod tym tytułem. Któż z nas wierzących, nie modli się tą starożytną modlitwą ? Któż nie zna "Pod Twoją obronę" ?
Podobnie Różaniec, który jest mistycznym oglądaniem tej tajemnicy. Boże Macierzyństwo rozpoczyna się wraz ze Zwiastowaniem, owocuje napełnieniem Duchem Świętym w Nawiedzeniu, staje się Narodzeniem, a potem Dzieckiem ofiarowanym Bogu i wychowywanym w Nazarecie. Jest obecnością przy Cierpieniu, Męce i Śmierci Boskiego Syna, w której rozlewa się ono na wszystkich czerpiących z drzewa życia. Jest udziałem w Zmartwychwstaniu Syna i w Jego królewskim panowaniu w niebie. Ale Różaniec otwiera nas na częściowe zaledwie poznanie tej prawdy. Podobnie jak każda inna modlitwa uczy nas pokory, uznania, że Bóg jest nieogarniony i niepoznawalny w swoim wielkim Majestacie, w swojej Tajemnicy, w swojej Miłości.
Nie zapominajmy też o wielkiej prawdzie historycznej, że Matce Bożej, w sposób niezwykle uroczysty, przez ślubowanie na Jasnej Górze, nadano tytuł Królowej Polski, potwierdzony aktem prawnym -1 kwietnia 1656 r. przez Króla Jana Kazimierza w katedrze lwowskiej / odpisem w Rzymie /.
Kto nie jest w stanie ogarnąć tej wielkiej pobożności do Maryi umysłem, niechaj ogarnia ją sercem. Kto nie potrafi jej zrozumieć, niech ją kontempluje. Bo jak powiedział kiedyś młody Wojtyła, nasza wędrówka rozpoczyna się od wielkiego wysiłku, ale prędzej czy później osiąga punkt, w którym działa już tylko sam Bóg, a dzisiaj jako Papież, uosobienie i szczyt polskiego maryjnego ducha nosi w herbie hasło: TOTUS TUUS MARYJO
TOTUS TUUS, wyrażające całkowite ofiarowanie się Bogarodzicy. Jak widać, jak wielkie i piękne jest nasze dziedzictwo. Nie zapominajmy o naszych korzeniach. Nie pozwólmy zmarnować tego wspaniałego Daru dla nas jakim jest Ona, za który wciąż dziękujemy śpiewając:
"Z dawna Polski Tyś Królową. Maryjo !
Ty za nami przemów słowo Maryjo!
Miej w opiece Naród cały, który żyje dla Twej chwały,
niech rozwija się wspaniały, Maryjo! Amen"

Ludowa pobożność w Kościele katolickim zawsze i wszędzie interesowała się nadzwyczajnymi zjawiskami i wydarzeniami, które często mają związek z objawieniami zwanymi „prywatnymi”, dla odróżnienia ich od pozytywnego i ostatecznego Objawienia danego przez Jezusa Chrystusa. Objawienia prywatne dotyczą szczególnie pobożności maryjnej i mają swoje „orędzia”, nawet jeśli wykraczają poza te ramy. Może się zdarzyć, że pewne „objawienia” zostają uznane przez władzę kościelną. Tak jest na przykład w przypadku objawień, które miały miejsce w Lourdes we Francji, w Fatimie w Portugalii czy w Banneaux w Belgii. Zostały one uznane, jednak nie należą do depozytu wiary. Żaden chrześcijanin nie musi więc w nie wierzyć; jednak wymaga się od niego, by wykazał się szacunkiem wobec tych, którzy w nie wierzą.
Taka sytuacja dotyczy również objawień w Kibeho w Rwandzie, uznanych przez Kościół 29 czerwca 2001 r. Mając to na uwadze, chcielibyśmy w niniejszym rozdziale, dając zarys zdarzeń, ukazać drogę, która doprowadziła do uznania wspomnianych objawień, przedstawić elementy orędzia z Kibeho, a w końcu powiedzieć o trzech uznanych przez Kościół widzących; wszystko po to, by zachęcić czytelnika do zebrania większej ilości informacji na ten temat.
więcej
Również w naszych dniach ludzkość potrzebuje duchowego i moralnego nawrócenia - podkreślił Benedykt XVI w wielkanocnym orędziu poprzedzającym tradycyjne błogosławieństwo „Urbi et Orbi - Miastu i Światu”. Papież wygłosił je z centralnej loggii Bazyliki św. Piotra.
Ojciec Święty podkreślił, że przez Zmartwychwstanie Chrystusa stary człowiek ustępuje miejsca nowemu. Zostawiając poprzednie życie można postępować w nowym. Duchowy exodus jest podstawą całkowitego wyzwolenia, które pozwala odnowić każdy wymiar ludzki, osobisty i społeczny.
TŁUMACZENIE: „Również w naszych dniach ludzkość potrzebuje exodusu, nie powierzchownym poprawek, ale duchowego i moralnego nawrócenia, potrzebuje ewangelicznego zbawienia, aby wyjść z kryzysu, który jest głęboki i dlatego wymaga głębokich”.
Następnie Benedykt XVI prosił w intencjach Bliskiego Wschodu i Ziemi Świętej, aby nastąpił tam prawdziwy i ostateczny exodus ludów z wojny i przemocy ku pokojowi i zgodzie. Papież wspominał również o sytuacji chrześcijan w Iraku, krajach Ameryki Łacińskiej i Karaibów, mieszkańców Haiti, Chile oraz Afryki. Jak zawsze tuż przed błogosławieństwem Ojciec Święty wygłosił krótki świąteczne pozdrowienia, w tym po polsku.( za www.wiara.pl)
Benedykt XVI wygłosił pozdrowienia w 65-ciu językach, w tym np. po kazachsku czy islandzku.
czytaj całość
„Nieznajomość Ewangelii jest nieznajomością Chrystusa" - te słowa św. Hieronima - często za Konstytucją o liturgii Soboru Watykańskiego II - przytacza wielu teologów współczesnych.
Słowo Boże do rozważania:
znajduje się w Liście do Kolosan, rozdział 1, wersety 15 do 19 :
„On jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi […]. I On jest Głową Ciała czyli Kościoła. On jest […] Pierworodnym spośród umarłych […], zechciał bowiem [Bóg], aby w Nim zamieszkała cała Pełnia.”
ON JEST OBRAZEM BOGA NIEWIDZIALNEGO - czytaj

NIEMI ŚWIADKOWIE ZMARTWYCHWSTANIA (Całuny: z Turynu i Manoppello)
Byliśmy umarli na skutek grzechu (por. Ef 2, 5) — tak św. Paweł opisuje sytuację człowieka bez Chrystusa. Oto dlaczego Syn Boży zechciał przyjąć ludzką naturę, wyzwalając ją z niewoli grzechu i śmierci
Zmartwychwstanie
jest rzeczywistością.
Według tradycji żydowskiej, aby dowieść czegoś przed sądem, trzeba było przedstawić dwóch świadków. I tu właśnie mamy dwóch świadków – Jana i Piotra, ale też dwa dowody – dwa kawałki płótna: Całun Turyński i Oblicze z Manoppello. Są to zatem dwa rzeczowe dowody Zmartwychwstania
Wizerunek twarzy na Chuście z Manoppello oraz odbicie przodu i tyłu martwego ciała na Całunie Turyńskim nie zaistniały na skutek bezpośredniego kontaktu ciała z płótnem, ale dzięki cudownej Bożej interwencji w trakcie zmartwychwstania Chrystusa.
więcej
Każdy musi zapalić się od Niego: żeby gesty miłości nie zniknęły ze świata; żeby nadal mówiło się o miłości; żeby ona nadal ogrzewała ludzi.
Niech nasze serca, jak paschalna świeca, płoną miłością do Boga. Niech doczekają dnia, gdy ostatecznie wzejdzie słońce nie znające zachodu, oświecający ludzkość swoim światłem Boży Syn, Jezus Chrystus.
Obyśmy w tym dniu wszyscy mogli się radować i cieszyć.
Z okazji Świąt Wielkanocnych składam najserdeczniejsze życzenia: abyśmy potrafili i mieli odwagę powstać z grobów beznadziei, strachu, grzechu i rozczarowań.
Uwierzmy, że takie Zmartwychwstanie już dzisiaj jest możliwe, bo to obietnica samego Chrystusa, który pokazał światu, że jest życie pośród śmierci.
Poniedziałek w Oktawie Wielkanocy, I Tydzień Wielkanocny Dz 2,14
22-32 Wtedy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił do nich donośnym głosem: Mężowie Judejczycy i wszyscy mieszkańcy Jerozolimy, przyjmijcie do wiadomości i posłuchajcie uważnie mych słów. Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który z woli postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim, bo Dawid mówił o Nim: Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia i napełnisz mnie radością przed obliczem Twoim. Bracia, wolno powiedzieć do was otwarcie, że patriarcha Dawid umarł i został pochowany w grobie, który znajduje się u nas aż po dzień dzisiejszy. Więc jako prorok, który wiedział, że Bóg przysiągł mu uroczyście, iż jego Potomek zasiądzie na jego tronie, widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie Mesjasza, że ani nie pozostanie w Otchłani, ani ciało Jego nie ulegnie rozkładowi. Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami.
Ewangelia Mt 28,8-15
Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: "Witajcie!" One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: "Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą". Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: "Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu". Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między Żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego.
"PRAWDA JEST WARTA KAŻDEGO CIERPIENIA. EWANGELIA CIERPIENIA PRZYGOTOWUJE NASZĄ DROGĘ KU PRZYSZŁOŚCI" - JAN PAWEŁII
W Liście Apostolskim Tertio millennio adveniente Jan Paweł II ( Świadek Chrystusa - Papież) wyraził życzenie, aby chrześcijanie powrócili „z odnowionym zapałem do Biblii" (TMA 40). Powrót do Biblii zaczął się w Kościele od II Soboru Watykańskiego. W Konstytucji o Objawieniu Bożym (1965) wprost stwierdza się, że wierni „winni mieć szeroki dostęp do Pisma Świętego", które jest dla nich „utwierdzeniem wiary, pokarmem duszy oraz źródłem czystym i stałym życia duchowego" (KO 21, 22), co w praktyce oznacza przywrócenie Biblii całemu Ludowi Bożemu.
Droga Słowa Bożego do serc współczesnych ludzi jest jednak bardzo powolna i bolesna, a obecne pokolenie wykazuje silny rozdźwięk między Ewangelią a życiem. Potrzeba więc nowych inspiracji biblijnych, które pomogą rozbudzić żywy sens wiary u ludzi ochrzczonych i związanych z Kościołem oraz pomogą otworzyć się na tych, którzy „szczerym sercem szukają Boga".
«Ja jestem z wami aż do skończenia świata» (por. Mt 28, 20)
Sam Pan Jezus mówił o sobie: "Jam jest Pasterz Dobry" (por. J 10,1-18).
Kult Dobrego Pasterza był bardzo żywy w pierwotnym Kościele. Postać Chrystusa ze zbłąkaną owcą na ramieniu bardzo przemawiała do pierwszych chrześcijan i była ich ulubionym obrazem.
Jezus powiedział do swoich uczniów: Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę. Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. (J 14,1-6)
„Panie, do kogóż pójdziemy ? Ty masz słowa życia wiecznego, J 6, 68”
Alleluja!!! Dziękujmy Panu bo jest dobry, bo Jego łaska trwa na wieki!
Dziękujmy Panu, za Dar Eucharystii i Kapłanów!
Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa to niezwykły cud Bożej Miłości! Bóg, który jest Miłością i Dawcą życia, pokonuje śmierć, przezwycięża nasze słabości, leczy nasze zranienia, wlewa w nasze serca nadzieję na życie wieczne! W tym dniu wspaniałym wszyscy się radujmy i weselmy, bo Jezus żyje i będzie z nami po wszystkie dni, aż do skończenia świata! Każdy kto w Niego wierzy nie umrze na wieki! Chrystus umarł za nas nie po to, aby nas uwolnić od śmierci, lecz aby nam dać możność umrzeć skutecznie:umrzeć dla życia starego człowieka, by móc ożyć życiem człowieka nowego, który już nigdy nie umiera. To właśnie jest sens Paschy! Niech Zmartwychwstały Chrystus umocni naszą wiarę, byśmy byli świadkami miłości do Boga i do bliskich w rodzinach oraz do wszystkich bliźnich, których Bóg stawia na drogach naszego życia!
Niech Zmartwychwstały Pan wypełni nasze serca nadzieją, która pomoże nam powstać z naszych grobów, pokonać lęki, bóle i strapienia!
Wielki jest Pan, pełen dobroci i miłosierdzia!!!
Świadectwo nawrócenia Marzeny dzięki orędziom "Prawdziwe życie w Bogu"
Świadectwa nawróceń dzięki objawieniu Jezusa: "Prawdziwe Życie w Bogu"

Orszaki Trzech Króli 2017– poza Polską – organizowane są m.in. w Niemczech, na Ukrainie, w Rwandzie, Ekwadorze i Stanach Zjednoczonych
6 stycznia Święto Objawienia się Pańskiego poganom – Epifania – Trzech Króli. Jest jednym z najstarszych świąt w Kościele. Obchodzono je na Wschodzie od III wieku, a na Zachod przedostało się pod koniec IV wieku.
W kościołach święcona jest kreda, którą zgodnie z dawnym polskim zwyczajem na drzwiach naszych domostw i mieszkań kreślimy pierwsze litery Mędrców ze Wschodu: Kacpra, Melchiora i Baltazara ( K+M+B) oraz kadzidło, którym powinniśmy wykadzić od złego ducha nasze domy. Dary Mędrców mają znaczenie symboliczne. Oznaczają godność królewską Chrystusa (złoto), wypływającą z połączenia się natury ludzkiej (mirra) z Boską (kadzidło). Dlatego wyobrażają one samego Zbawiciela. Oznakowanie w ten sposób drzwi naszych domów posiada rangę, świadectwa wiary wobec naszych braci i sióstr, którzy od nas tego świadectwa żądają i na nie oczekują. Pragniemy przez to wyrazić, że jak kiedyś oni, tak i my teraz chcemy szukać Chrystusa i cieszyć się z Jego znalezienia.
Droga wyboru Jezusa wiąże się z dawaniem świadectwa o Nim. Jest to trudna, ale najpewniejsza i najlepsza droga, która prowadzi do zbawienia
z książki Żyć Ewangelią - Codzienna Ewangelia z rozważaniami 2012
Ewangelia jest żywym Słowem Boga. Ma ona moc przemienić nasze życie, nadać mu właściwy kierunek i cel.Warto przeczytać
Żyjemy w czasach pluralizmu i tolerancji. A to oznacza, że każde stanowisko, pogląd, postawa, przekonanie ma takie samo prawo bytu, jak każde inne. Liczy się nie tyle prawda – bo ona dzieli ludzi (zresztą, jak zapytał Piłat: "Cóż to jest prawda?"), ale tolerancja, niemal za wszelką cenę. Podobnie względne stają się zasady, zwłaszcza te moralne. Teraz każdy ma prawo tak postępować, jak sam uważa za słuszne – w imię wolności osoby. Dotyczy to również religii. Nie jest ważne, kto jaką religię wyznaje, przecież w zasadzie "w każdej chodzi o to samo", po co się kłócić i spierać na argumenty. Ważne, żeby był pokój na świecie i ludziom dobrze się żyło… W takim świecie tym bardziej musimy być świadomi naszej chrześcijańskiej tożsamości. Inaczej mówiąc, powinniśmy wiedzieć, co decyduje o tym, że jesteśmy chrześcijanami i czy naprawdę nie różnimy się niczym istotnym od wyznawców innych religii?
BEZ CHRYSTUSA NIE MA CHRZEŚCIJAŃSTWA
Zasadniczym elementem wiary, który odróżnia chrześcijaństwo od pozostałych religii monoteistycznych (judaizmu i islamu) jest wiara w Jezusa Chrystusa – Syna Bożego, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia. Zarówno dla judaizmu, jak i dla islamu jest nie do przyjęcia, aby Bóg, który jest czystym duchem, samą świętością, przyjął materialne ciało, niejako "zmieszał się" z elementem ziemskim, który zawsze był postrzegany jako coś gorszego od tego, co duchowe.
Bez Jezusa Chrystusa nie ma zatem chrześcijaństwa. Ale powiedzmy to jeszcze raz wyraźnie: nie chodzi tylko o Jezusa - wybitnego człowieka, nauczyciela, proroka, nawet cudotwórcy - bo takiego Jezusa uznaje islam i nawet judaizm. Chodzi o drugą Osobę Trójcy Świętej, która od wieków żyła zjednoczona z Ojcem w Duchu Świętym, a w określonym punkcie historii przyjęła ludzkie ciało. Chodzi o Jezusa Chrystusa, "który cierpiał i umarł za nas i który teraz, ponieważ zmartwychwstał, żyje z nami na zawsze..." (por. KKK 426). Właśnie ten moment jest newralgiczny: Bóg, który staje się człowiekiem dla zbawienia człowieka - tego nie ma w żadnej innej religii. To jest nasza tożsamość, to jest nasz skarb, którego nie możemy się wyrzec w imię tolerancji i religijnego pluralizmu. Raczej chcemy dzielić się nim z innymi. Bo nie ma radośniejszej nowiny, niż fakt, że Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne (J 3,16).
czytaj całość
BYĆ CHRZEŚCIJANINEM - to nasze powołanie. To życie wg Ewangelii, wg Krzyża Chrystusowego, wg Słowa Bożego, które głosi Kościół.Nie bierzmy wzoru z tego świata, lecz przemieniajmy się przez odnawianie umysłu dla rozpoznawania woli Bożej, co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe. /por Rz.12,2/ Orędzie Fatimskie jest dla nas wezwaniem. Powiedział Papież Benedykt XVI. Jest wezwaniem, abyśmy naszym codziennym życiem dawali świadectwo prawdzie i Bogu. Bóg Jest Bogiem Nadziei dla świata, dla naszej Ojczyzny. Trwajmy mocni w wierze! Postępujmy drogami Kościoła, który jest wspólnotą modlitwy o jedność i miłość naszych rodzin, i całej rodziny ludzkiej. Bóg pragnie nawrócić cały świat i wezwać go do zbawienia i na drogę prowadzącą do Niego, który jest początkiem i końcem wszelkiego bytu.
To wielka zachęta do przywracania jedności całemu stworzeniu, w którym człowiek i rodzina ludzka zajmują czołowe miejsce. To wielkie zadanie nie tylko dla chrześcijan ale dla wszystkich, zwł. ludzi dobrej woli. To apostolstwo - przywilej i zobowiązanie nie tylko dla utrudzonych duchownych ale dla świeckich, dla calego Kościoła, Kościół to cały Chrystus / Głowa i mistyczne Ciało /a my Jego żywymi członkami.
Świadectwo słowa i życia jest nakazem Pana, który chce, aby światłość nasza świeciła przed ludźmi i dlatego obiecał nam moc Ducha Świętego, abyśmy mogli stać się Jego świadkami, ufając tej mocy i modląc, się o nia chcę przy każdej okazji wyznawać Chrystusa, mojego Pana i Zbawiciela. (Sługa Boży Ks. Franciszek Blachnicki - założyciel Ruchu Światło-Życie)
Osoba wierząca, pełna Chrystusa, który w niej mieszka, daje o Nim świadectwo swoim własnym życiem, kim On dla niej jest. Jednak nigdy nie czyni tego w sposób nachalny, narzucający się ale zupełnie naturalnie dzieli się tym, czym żyje, zgodnie ze swym temperamentem, zdolnościami, wykształceniem, pozycją społeczną a przede wszystkim prawym sumieniem i nauczaniem Magisterium Kościoła ( aby uniknąć błędów o Panu i Jego Kościele postawionym na fundamencie Apostołów, na Piotrze...)
Kościół jest organizmem żywym, nie organizacją. (Benedykt XVI), jest wspólnotą, która zawsze gromadzi się wokół Chrystusa. Niesie Ewagelię nadziei.
Kościół wciąż zaprasza ... Kościół modli się ... Kościół żyje ... żyje Eucharystią, która jest źródłem i szczytem Miłosierdzia Bożego.
Ks. Franciszek Blachnicki: Warunki owocnego dawania świadectwa o Chrystusie
-
Być pewnym, że Chrystus jest moim Panem i Zbawicielem, że jest w moim życiu, żyje we mnie, a ja w Nim.
-
Upewnić się, że wszystkie moje grzechy są uznane i wyznane przed Bogiem w wierze w przebaczającą moc krwi Chrystusa wylanej na krzyżu.
-
Upewnić się, że prowadzę życie w Duchu, że Chrystus zasiada na tronie mojego serca, a moje "ja" jest Mu poddane.
-
Dzielić się przy każdej okazji w prosty sposób swoją wiarą w Chrystusa z innymi.
-
Modlić się.
-
Iść, tzn. Wziąć inicjatywę w swoje ręce.
-
Iść w miłości, w przekonaniu, że jestem narzędziem miłości Boga.
-
Rozmawiać o Jezusie.
-
Pozostawić Bogu rezultaty i Jemu przypisywać owoce.
Jeżeli będziemy stosowali wszystkie wymienione zasady, to nasze świadectwo na pewno będzie owocne i będziemy przezywali wielką radość. Wtedy na pytanie: Co uważasz za najradośniejsze w swoim życiu? - będziemy mogli odpowiedzieć: - To, że przyjąłem Chrystusa i że mogę innych do Niego prowadzić. To jest najradośniejsze przeżycie w moim życiu i tym najlepiej mogę służyć innym ludziom, moim braciom.
"O jak bardzo kocham dusze, które Mi zupełnie zaufały - wszystko im uczynię"
-słowa Jezusa do św. S. Faustyny (Dzienniczek)

Matko Boga i ludzi Nasza Pani i Matko
Na początku dziejów zbawienia, odwieczny Ojciec wyznaczył i wybrał Ciebie, Niepokalaną, na Matkę Słowa, które stało się Ciałem. Na początku walki dobra ze złem wybrał Ciebie jako niewiastę, która zmiażdży głowę węża. W ten sposób uczynił Twoje pokorne macierzyństwo znakiem nadziei dla wszystkich, którzy - w tym zmaganiu, w tej walce - pragną wytrwać przy Twoim Synu i zło dobrem zwyciężać.
W miarę zbliżania się do końca drugiego tysiąclecia, my, ludzie głęboko odczuwamy te zmagania. Wydarzenia, w których uczestniczymy, ukazują nam stale, jak bardzo są groźne - w nas samych i wokół nas - siły grzechu, nienawiści, okrucieństwa i śmierci. Tak więc znów kierujemy nasze wejrzenie na Matkę Odkupiciela świata, na tę niewiastę z Apokalipsy świętego Jana, na niewiastę obleczoną w słońce, w której widzimy Ciebie jaśniejącą światłem, które rozświetla mroczne i niebezpieczne etapy ludzkiego życia na ziemi. O Matko, niech ta modlitwa i to oddanie się, które odnawiamy po raz wtóry, powiedzą Ci o nas wszystko.
Przygarnij nas znowu do siebie, Matko Boga i ludzi - Pocieszycielko, Wspomożycielko, wielka Matko Boga i nasza Matko, i przybliż się znowu do nas. Nie pozwól zatracić się braciom i siostrom Twojego Syna. Daj naszym sercom moc prawdy. Wprowadź pokój i ład w nasze życie.
Okaż się nam matką! Królowo Niebios, raduj się!
Turyn, 13 kwietnia 1980 Jan Paweł II
Nieśmy ten nasz depozyt wypróbowanej wiary z Jezusem i Maryją i dzielmy się Nim jak chlebem z oddaniem i poświęceniem. I nie lękajmy się dawać świadectwa przynależności do Kościoła Chrystusa i Maryi, naszej duchowej Matki, Pośredniczki wszystkich łask, abyśmy mieli uczestnictwo w owocach śmierci i zmartwychwstania, w budowaniu wspólnego dobra na Jego fundamencie, w świecie i w naszej Ojczyźnie.

Święta Rodzina: Jezus, Maryja, Józef - Święta Rodzina z Nazaretu przypomina nam te trzy wielkie postaci w dziejach świata, które dla wszystkich rodzin stanowią najwspanialszy ideał świętości i przykład do naśladowania.
Każdy z nas wychował się w rodzinie, w niej znalazł schronienie i miłość.
W nich poznaj Boga ... Obyśmy wszyscy wdzięcznością otoczyli nasze rodziny na wzór tej miłości Rodziny z Nazaretu
36-metrowy pomnik Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie to znak wiary, znak religijny, hołd złożony Chrystusowi i element Sanktuarium Miłosierdzia Bożego - tak określił znacznie budowli biskup Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej Stefan Regmunt.
Dodał również, że często spotyka się z pytaniami, dlaczego figura jest taka duża. Wyjaśnił, że podczas budowy kierowano się 33-letnim życiem Jezusa.
Sama figura ma 33 metry, doliczyć do tego należy 3-metrową koronę, która symbolizuje 3-letnie nauczanie Chrystusa.
Wysokość kopca, na którym znajduje się postać, to 16,5 metra; razem daje to 52,5 m. Rozpiętość ramion figury Chrystusa to 25 m.
Ciężar monumentu to ok. 440 ton.
Postać Chrystusa z rozłożonymi ramionami skierowana jest w kierunku Świebodzina.
Patrzymy na tą figurę Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata jako dar społeczności ludzi wierzących, którzy pod przewodnictwem duszpasterza ufundowali taką figurę czytaj
Obchodzimy uroczystość Bożego Ciała - publiczne świadectwo wiary
Wychodząc w procesji poza mury kościołów, składamy publiczne świadectwo wiary w Chrystusa ukrytego w Eucharystii.
Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu obchodzi Kościół właściwie w Wielki Czwartek. Jednak wówczas Chrystus rozpoczyna swoją mękę. Dlatego od XIII wieku Kościół obchodzi osobne święto Bożego Ciała, aby za ten dar niezwykły Chrystusowi w odpowiednio uroczysty sposób podziękować.
Po raz pierwszy z procesją Bożego Ciała na terenie Polski spotykamy się już w XIV wieku w Płocku i we Wrocławiu. Od wieku XVI wprowadzono z Niemiec zwyczaj śpiewania czterech Ewangelii przy czterech ołtarzach. Istnieje on do dnia dzisiejszego. Wychodzimy na ulice naszych miast i wsi aby wielbić i wychwalać Boga, obchodząc w ten sposób uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Uroczystość Bożego Ciała to wezwanie do wspólnego dziękczynienia za dar Eucharystii, Boski pokarm i Boskie lekarstwo. Boże Ciało, zwłaszcza zaś sama procesja, która przechodzi ulicami, to znak dla stojących z boku i przyglądających się radosnym tłumom, podążającym za Jezusem w Najświętszym Sakramencie.Wychodząc w procesji poza mury kościołów, składamy publiczne świadectwo wiary w Chrystusa ukrytego w Eucharystii. Jednak świadczenia o Nim nie da się ograniczyć do dorocznej manifestacji. Jeszcze bardziej cenna jest wierność okazywana Mu w konkretnych sytuacjach i codziennych wyborach. Jest to możliwe, o ile polegamy nie na własnych siłach, lecz na mocy Chrystusa, której nam udziela wraz ze swym Ciałem i Krwią.
Kapliczki i krzyże przydrożne wrosły w krajobraz Polski tak mocno, że często nawet nie zwracamy na nie uwagi. Stawiane były i wciąż są w konkretnych intencjach lub jako wyraz wdzięczności za otrzymane łaski, a niejednokrotnie upamiętniały różnego rodzaju jubileusze bądź ważne wydarzenia. Także na terenie tomaszowskiej parafii Najświętszego Serca Jezusowego można spotkać ten specyficzny wyraz wiary mieszkańców nadpilickiego miasta. Niestety jedynie na trzech kapliczkach znajduje się z informacja z jakiej okazji zostały postawione. Być może ktoś pamięta historię pozostałych i zechciałby się podzielić tymi wiadomościami więcej

Jestem praktykującą katoliczką i cenię jasny, jednoznaczny system moralny. Ważna jest dla mnie także zawodowa etyka lekarska. Dlatego pragnę zaapelować do wszystkich rodziców przestraszonych diagnozą „zespół Turnera”: nie bójcie się swoich dzieci, dajcie im możliwość rozwoju i spełnienia. Osobiście uważam, że moje życie nie jest jakąś pomyłką, że jest warte przeżycia. Każdej maleńkiej z ZT życzyłabym takiej szansy, jaką sama otrzymałam.
czytaj całośćŚwiadectwa nawróceń dzięki objawieniu Jezusa: "Prawdziwe Życie w Bogu"

Mam na imię Marzena, teraz kiedy to piszę mam 26 lat. W tym miejscu chcę napisać świadectwo przemiany jaka zaszła w moim życiu pod wpływem lektury orędzi "Prawdziwe życie w Bogu". Świadectwo to jest moim wyrazem dziękczynienia Bogu za otrzymane łaski. Chwała niech będzie Bogu na wieki wieków oraz cześć Niepokalanemu Sercu Maryi! przeczytaj

Uzdrowienie przy nocnej światłości Nieba czytaj całość - kliknij w link
Swoje świadectwo rozpoczęła słowami Maryi wypowiedzianymi przy świętej Elżbiecie: „Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. (Łk 1,46)
Świadectwo proboszcza z Meksyku
Świadectwa z Medziugorja

Młoda, piękna dziewczyna. Miała wybór: zmiana wyznania i dalsze życie albo trwanie przy swojej wierze i pewna śmierć. Wybrała Chrystusa. Czytaj całość
Medjugorje- ostatnie wezwanie naszej Matki
Orędzie z 25 września 2011r.
„Drogie dzieci! Wzywam was, aby ten czas był dla was wszystkich czasem dawania świadectwa. Wy, którzy żyjecie w miłości Bożej i doświadczyliście Jego darów świadczcie o nich swoimi słowami i życiem, by były radością i bodźcem dla innych w wierze. Jestem z wami i nieustannie oręduję przed Bogiem za wami wszystkimi, aby wasza wiara była zawsze żywa i radosna i w miłości Bożej. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.
Wierni z Medziugorja na audiencji generalnej u Papieża Benedykta XVI
EUCHARYSTIA CHLEBEM ŁAMANYM ZA ŻYCIE ŚWIATA W EUCHARYSTII Jezus Chrystus daje nam samego Siebie, abyśmy już tu na ziemi doświadczali rzeczywistości nieba. Dzisiaj też posyła nam kapłanów aby sprawowali Najświętszą Ofiarę abyśmy nie tylko usłyszeli SŁOWO BOŻE, ale też przyjęli zaproszenie na Jego Ucztę - Ucztę Baranka.. z której płynie wyzwalająca moc, radość i nadzieja. Jezus dający nam Siebie za pokarm w Komunii św. i przychodzący do nas ze Swoimi Darami jest największym skarbem Kościoła.
Skosztujcie jak dobry jest nasz Pan ( por. św. Paweł)
Pokój wewnętrzny, wiarę i umocnienie sił tak widoczne w skutkach może dać tylko On jako Dar - Chrystus Eucharystyczny, aby iść dalej, aby się nie załamać w wierze, aby świadczyć o Nim.
Nadzieję pokładamy w Nim, Jezusie Chrystusie
Świat potrzebuje przede wszystkim Eucharystii
Nasza sytuacja religijna jest komfortowa. Niestety wydaje nam się, że jest to coś normalnego, naturalnego i powszechnego. My mamy ten skarb, jakim jest Eucharystia na wyciągnięcie ręki. O każdej porze dnia i nocy mamy do Niej dostęp. Bez trudu – w zasięgu ręki – możemy znaleźć kościół, w którym odprawiana jest msza św., nie mówiąc już o niedzieli – w każdym kościele parafialnym co godzina, co półtorej godziny msza św.! Do wyboru, do koloru, dostosowana do rozkładu jazdy autobusów i pociągów, do weekendowych wyjazdów i do innych potrzeb. Czy potrafimy to docenić? Czy potrafimy tym bogactwem się podzielić?
ŚWIADECTWO
„Kiedy spożywasz Eucharystię, dzieje się coś odwrotnego niż zwykle. Jedząc inny chleb przyswajasz go i po części za każdym razem chleb zamienia się w ciebie. Natomiast ten drugi Chleb jest silniejszy niż ty. Nie będziesz więc w stanie przemienić go, za to On przemieni ciebie; za każdym razem będziesz w części tym, czym jest ten Chleb.”
św. Augustyn
Często mówimy o podzieleniu się z bliźnimi przysłowiową kromką chleba. Czy potrafimy podzielić się innym – cudownym, niebieskim Chlebem – Chrystusem? Czy potrafimy i czy chcemy podzielić się Eucharystią?
Nie ustawajmy w modlitwach, by kapłani chętnie odpowiedzieli na to wołanie świata, zwłaszcza świata misyjnego i by zechcieli zostawić wszystko – nawet nas i zaangażować się w misyjną służbę. Nie ustawajmy w wysiłkach, by nie zabrakło im z naszej strony wsparcia duchowego i materialnego. Nie ustawajmy w wysiłkach, by Chrystus – obecny w Eucharystii, ofiarujący i dzisiaj siebie samego za życie świata mógł zamieszkać w najdalszych jego zakamarkach, by dotarł do wszystkich stęsknionych, wyczekujących zbawienia i głodnych ludzi. -więcej

GDY PRZYJDĄ BLIŹNI W POTRZEBIE,
GDY ODPOWIESZ MIŁOŚCIĄ DO TEGO, KTÓRY ZŁORZECZY TOBIE,
GDY PRZEBACZYSZ NIE NOSZĄC URAZY W SERCU SWOIM,
GDY BĘDZIESZ WZYWAŁ MOJEGO IMIENIA
ZMARTWYCHWSTAWAĆ BĘDZIESZ W SŁABOŚCIACH SWOICH DNIA KAŻDEGO.
W SERCU SWOIM ZOBACZYSZ MNIE
I SWOJE PODOBIEŃSTWO DO MNIE - BOGA.
ZA CIEBIE UMARŁEM BYŚ BYŁ SZCZĘŚLIWY TERAZ I WIECZNOŚĆ CAŁĄ
Niewiasta Eucharystii
Mysterium fidei! Jeśli Eucharystia jest tajemnicą wiary, która przewyższa nasz intelekt, a przez to zmusza nas do jak najpełniejszej uległości Słowu Bożemu, nikt tak jak Maryja nie może być wsparciem i przewodnikiem w takiej postawie. Nasze powtarzanie dzieła Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy, które jest wypełnianiem Jego nakazu: "To czyńcie na moją pamiątkę!", staje się jednocześnie przyjęciem zaproszenia Maryi do okazywania Mu posłuszeństwa bez wahania: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie (J 2,5). Z matczyną troską, poświadczoną podczas wesela w Kanie, Maryja wydaje się nam mówić: "Nie wahajcie się, zaufajcie słowu mojego Syna. On, który mógł przemienić wodę w wino, ma moc uczynić z chleba i wina swoje Ciało i swoją Krew, ofiarując wierzącym w tej tajemnicy żywą pamiątkę swej Paschy, aby w ten sposób uczynić z siebie chleb życia". więcej
PRZEZ MARYJĘ PRZYSZŁO ZBAWIENIE ŚWIATA, WCIELONY SYN BOŻY
PRZEZ MARYJĘ PRZYSZŁO ZBAWIENIE ŚWIATA, WCIELONY SYN BOŻY
Arb Z.Sz.Feliński
Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów, Ty, któraś otrzymała od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie, rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do Piekła. Amen. Wszyscy Święci, Aniołowie i Archaniołowie brońcie nas i strzeżcie nas. Amen
Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko,
naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych,
ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać,
Panno chwalebna i błogosławiona.
O Pani nasza, Orędowniczko nasza,
Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza
z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj.